autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
 Beskid Śląski - Szyndzielnia / Trzy Kopce / Jaskinia w Trzech Kopcach / Szyndzielnia / Polana Dębowiec                              STRONA 1 /2
powrót do strony głównej kategorii
przejście do drugiej strony opiu
Trasa:
Pętla autobusowa MZK w Mikuszowicach Śląskich - Dolna stacja kolejki linowej na Szyndzielnię 510 m n.p.m. - górna stacja kolejki linowej 956 m n.p.m. - Szyndzielnia schronisko PTTK 1026 m n.p.m. - Trzy Kopce 1080 m n.p.m. - Jaskinia w Trzech Kopcach 950 m n.p.m. - Trzy Kopce 1080 m n.p.m. - Klimczok 1117 m n.p.m.- Szyndzielnia 1026 m n.p.m. - przełęcz Dylówki 721 m n.p.m. - Polana Dębowiec - Pętla autobusowa MZK w Mikuszowicach Śląskich
szlaki:

Kraj / pasmo:  Beskid Śląski

Cel:
Jaskinia w Trzech Kopcach

Dni: 1

Start:  pętla końcowego przystanku linii miejskiej nr.8 w Mikuszowicach Śląskich


Meta: pętla końcowego przystanku linii miejskiej nr.8 w Mikuszowicach Śląskich

Czasy przejść:
Końcowa pętla autobusowa linii miejskiej numer 8 - dolna stacja kolejki linowej na Szyndzielnię 510 m n.p.m. - wyjazd kolejką gondolowa na górną stację kolejki  956 m n.p.m. pod Szyndzielnią  - schronisko PTTK na Szyndzielni - 25 minut - szlak od górnej stacji kolejki linowej do schroniska PTTK na Szyndzielni 1026 m n.p.m. : 
Szyndzielnia schronisko PTTK 1026 m n.p.m. - Trzy Kopce 1080 m n.p.m. - czas przejścia: 35 minut / szlaki: /   /
Trzy Kopce 1080 m n.p.m. - zejście poza szlakiem do jaskini - (czas nie obejmuje eksploracji jaskini) - powrót na szlak na Trzech Kopcach 1080 m n.p.m. - czas przejścia: 35 minut / szlaki: - brak-
Trzy Kopce 1080 m n.p.m. - Klimczok 1117 m n.p.m. - czas przejścia: 45 minut / szlak: 
Klimczok 1117 m n.p.m. - Szyndzielnia 1026 m n.p.m. - czas przejścia: 30 minut / szlak:   /
Szyndzielnia 1026 m n.p.m. - Przełęcz Dylówki 721 m n.p.m. - Polana Dębowiec - Pętla autobusowa linii numer 8 - czas przejścia: 1 godzina 40 minut / szlaki:   / 

Łączne czasy przejść: 4 godzin 30 minut *

*
do podanego powyżej łącznego czasu przejścia, należy doliczyć przynajmniej dwie godziny na eksplorację jaskini w Trzech Kopcach.

Opis i charakterystyka trasy:

Na wstępnie chciałbym zaznaczyć że jaskinia w Trzech Kopcach, której dotyczy poniższy opis, jest co prawda ogólnie dostępna i wyznaczona jako turystyczna, jednak nie posiada ona żadnych sztucznych ułatwień, a jej eksploracja może być momentami trudna i wymagająca od zwiedzających wiedzy i doświadczenia w eksploracji jaskiń. Osoby nie posiadające takiego obycia z jaskiniami nie powinny zapuszczać się w nią zbyt głęboko, gdyż jaskinia posiada stosunkowo rozległą sieć korytarzy, które mogą utrudniać orientację i być przyczyną zagubienia. Osoby decydujące się na eksplorację jaskini robią to na własne ryzyko i odpowiedzialność. Przypominam również o odpowiednim zachowaniu w jaskini, nie zostawiamy w niej żadnych śmieci, ani nie zanieczyszczamy w żaden inny sposób jej środowiska, tak aby osoby odwiedzające ją po nas mogły również w pełni cieszyć się jej urokiem.

Szlak zaczynamy od dotarcia Mikuszowic Śląskich w Bielsku - Białej. Dojeżdża tam linia miejska numer 8 (tabliczka w kierunku Szyndzielnia). Osoby zmotoryzowane mogą pozostawić samochód na znajdującym się 300 metrów poniżej pętli parkingu strzeżonym. Po dotarciu na pętle kierujemy się, w stronę dolnej stacji kolejki linowej na Szyndzielnię.

Ze względu na główny cel trasy, jakim jest jaskinia w Trzech Kopcach, zachęcam do skorzystanie z kolejki gondolowej na Szyndzielnię. Zaoszczędzi to nam mnóstwo czasu, oraz sił, które można będzie przeznaczyć na właściwą eksplorację jaskini, a co może zająć nawet od godziny do dwóch. W zależności od tego o jakiej porze rozpoczęliśmy wycieczkę, można zakupić również bilety na kolejkę w obie strony, co jest o wiele bardziej ekonomiczne (bilety w obie strony są jedynie o kilka złotych droższe od biletów w jedną stronę), należy jednak pamiętać o odpowiednio wczesnym wyjściu, biorąc pod uwagę czas potrzebny na odnalezienie jaskini i jej przejście, gdyż ostatnie kursy kolejki odbywają się stosunkowo wcześniej. Zalecam zawsze sprawdzić na stronie kolejki, aktualne czasy kursów. W niniejszym opisie został opisany wariant zejścia pieszego.

Po dotarciu do dolnej stacji kolejki i zakupieniu biletów, wjeżdżamy na górną stację, znajdującą się zaledwie kilkaset metrów od właściwego szczytu Szyndzielni, oraz znajdującego się w pobliżu schroniska PTTK. Sam wjazd trwa około 6 / 8 minut i od połowy trasy udostępnia nam piękną panoramę na miasto Bielsko - Biała. Na wagę zasługuje tutaj  również fakt że kolejka oferuje zniżki dla emerytów, rencistów i młodzieży szkolnej. Jest to miłym gestem, biorąc pod uwagę koszt biletów, gestem z którym niestety można spotkać się coraz rzadziej. Większość kolejek nie ma już zniżek dla rencistów i emerytów, a z zniżkami dla młodzieży szkolnej, też różnie bywa. W miejscu tym chciałbym również pochwalić bardzo miłą i przyjazną obsługę kolejki, szczególnie wobec osób niepełnosprawnych, do których sam się zaliczam. Obsługa bez zbędnych próśb, zawsze zatrzymuje kolejkę, wagonik jest wówczas oznakowany specjalnym symbolem, dzięki czemu i na górze obsługa  widząc go zatrzymuje kolejkę, umożliwiając osobie niepełnosprawnej łatwe wyjście z wagonika. Dlatego jeśli należycie do takich osób, jeśli nawet nie w celu odwiedzenia jaskini, zachęcam do odwiedzenia choćby samej Szyndzielni, co na pewno stanie się miła odskocznia od trudnej często codzienności.

Z kolejki wysiadamy przed aktualnie nieczynnym budynkiem (dawniej pełnił rolę górnej stacji, schroniska, punktu gastronomicznego, a nawet dyskoteki) górnej stacji kolejki linowej. Stamtąd kierując się w prawo, po przejściu krótkiego odcinka laskiem, otworzy się nam widok na ostatnie podejście pod szczyt Szyndzielni (1026 m n.p.m.). Szlak przejdzie w szeroki trakt, łącząc się z droga dojazdową do schroniska. Sam budynek schroniska znajduje się nieznacznie po lewej stronie od szczytu, za małym lasem. Warto podejść wpierw na szczyt Szyndzielni, gdyż roztacza się z niego niezwykle szeroka, panorama na miasto Bielsko - Biała, ościenne gminy, oraz pobliski Beskid Mały, z szczytami Magurki, Rogacza i Gaików. Ze szczytu możemy zejść wiodącą w prawo ścieżką (stojąc twarzą do Bielska), która wyprowadzi nas obok ogrodu botanicznego przynależącego do schroniska przed wejście główne do budynku. Schronisko można również pominąć, udając się na wprost, szerokim wyraźnym traktem wiodącym przez szczyt Szyndzielni. Droga ta w ciągu kilku minut doprowadzi nas do miejsca gdzie połączy się z szlakami wiodącymi ze schroniska na Klimczok i Błatnią.

Jeśli jednak zdecydowaliśmy się odwiedzić schronisko, natrafimy tam na znajdującą się przed wejściem głównym do budynku, róże szlaków, oraz tablica z mapą. Wybieramy szlak żółty, którym będziemy szli aż do kolejnego rozwidlenia szlaków, gdzie przejdziemy na łącznikowy szlak czarny.

W kilka minut od startu, niedaleko za schroniskiem miniemy niewielkie skałki. Szlak będzie nadal się wznosił, choć już nie tak intensywnie jak wcześniej. Po około 25 minutach doprowadzi nas do wspomnianego rozwidlenia, gdzie opuszczamy szlak żółty i skręcamy w prawo na szlak czarny. Żółty szlak który opuściliśmy prowadzi w dalszym przebiegu na szczyt Klimczoka, skąd schodzi w prawo w rejon Trzech Kopców, gdzie połączy się z czarnym, którym poruszamy się aktualnie. Szlak czarny omija po prostu szczyt Klimczoka, dzięki czemu oszczędzimy sobie podejścia pod Klimczok i zaoszczędzimy około godziny. 
Czarny szlak będzie schodził początkowo delikatnie w dół, otwierając przed nami widok na Błatnią i poprzedzające ją szczyty: Trzy Kopce (nasz cel) i Stołów. Następnie szlak wiodąc przez las, wyprowadzi nas na rozległą polanę, gdzie po lewej widoczna będzie ściana, mocno przerzedzonego, umierającego lasu na zboczach Klimczoka. Chwilę później wejdziemy w świerkowy młodnik, by po kilku minutach dotrzeć pod czekające nas podejście. Po jego pokonaniu dotrzemy na niewielkie, zalesione siodło, gdzie ponownie wkroczymy na szlak żółty, a opuścimy kończący się tu szlak czarny. Kierując się za strzałką informacyjną skręcamy żółtym szlakiem w prawo. Od tego miejsca zmieni się charakterystyka naszej trasy. Będzie ona wiodła głównie wzdłuż partii grzbietowych, to opadając, to znów się wznosząc, wiodąc przez rzadki las mieszany, z przewagą świerków. Po kilkunastu minutach od opuszczenia siodła z rozwidleniem szlaków i przejściu krótkiego podejścia, dotrzemy na szczyt Trzech Kopców. Szczyt ten znajduję się na krawędzi granicy Rezerwatu Stok Szyndzielni.
Jest to nasz miejsce w którym opuszczamy znakowaną ścieżkę w celu odnalezienia otworu wejściowego do jaskini. Po lewej stronie miniemy częściowo już zarośnięte ruiny budynku. Kilka metrów za nimi, tuż obok szlaku zobaczymy tabliczkę informacyjną umieszczoną na drzewie z nazwą i wysokością szczytu - Trzy Kopce 1081 m n.p.m. Tutaj zatrzymujemy się i skręcamy w widoczną po lewej stronie (stojąc twarzą w kierunku szlaku na Błatnią) leśna drogę zrębową. Idziemy za nią około 480 metrów w dół. Droga przez cały czas mocno będzie opadać. Początkowo stosunkowo gęstym lasem mieszanym, który po kilkudziesięciu metrach przerzedzi się, wprowadzając w miejsca prac wrębowych, oraz prowadzonych równolegle prac nasadowych młodych drzewek. W dole zobaczymy otwierająca się rozległą polanę - nie dochodzimy aż do niej. Tuż przed krawędzią polany, po przejściu wymienionych 480 metrów, opuszczamy drogę, wchodząc w zarośla i chaszcze, trawersujemy stok w prawo. Przetniemy tu również dwie inne ścieżki, my jednak utrzymujemy cały czas kierunek prostopadły do stoku - w ten sposób po przejściu kolejnych 250 metrów, zobaczymy ogrodzony barierkami otwór jaskini. Tutaj ważna uwaga, zdarza się że robotnicy leśni w miejscu tym narzucają stos gałęzi, które mogą skutecznie utrudnić dostrzeżenie barierek, należy wówczas spokojnie w promieniu 250 metrów od drogi którą opuściliśmy przeczesać stok, aż natrafimy na jaskinię.

JASKINIA W TRZECH KOPCACH:

Otwór znajduje się na wysokości: 950 m n.p.m.
Deniwelacja wysokości: 24 m (+4/-20)
Długość sumaryczna korytarzy: 922 m
Szerokość otworu wejściowego: 100 cm / 65 cm
Trudności techniczne: średnie, kilka wąskich miejsc, utrudniona orientacja ze względu na szczelinowany charakter i liczne odgałęzienia
Zalecane wyposażenie: kompas, latarka czołówka, plus druga zapasowa (wraz z zapasem baterii)
Ubiór: ze względu na to że jaskinia jest bardzo mokra i zabłocona, częściowo miejscami z zalegająca gliną, dobrze jest posiadać kombinezon ochronny z PCV, ewentualnie można użyć odzieży przeciwdeszczowej, oraz kuchennych rękawiczek z PCV, lub rękawiczek ogrodniczych.

Wejście do jaskini otoczone jest, podobnie jak w przypadku jaskini w Malinowie (w Szczyrku, za Malinowską Skałą w kierunku przełęczy Salmopolskiej) metalowymi barierkami. Sam otwór jest położony poziomo w  stosunku do stoku, ma charakter szczelinowy. W pierwszej części czeka nas 4,5 metrowy prawie pionowy kominek. Wystające skalne stopnie i liczne chwyty, eliminują tutaj konieczność zastosowania liny (chyba że dla własnej wygody, lub z przyczyn bezpieczeństwa, jak w moim przypadku). Przejście kominka nie przedstawia znacznych trudności. Po jego pokonaniu trafiamy na niewielką platformę. Przed nami otwierają się dwa korytarze, oba o widocznym spadku w dół. Tutaj drobna uwaga dla osób nie specjalnie lubiących pająki, rejon dolnej platformy, oraz wlotów do korytarzy, szczególnie odchodzącego w prawo, zasiedlony jest przez liczna kolonię sporych pająków, z gatunku Sieciarz Jaskiniowy tak więc osobą wrażliwym zalecam raczej, nie przyglądać się zbytnio zakamarkom ścian i szybsze przejście tego odcinka.

Zaczynając od eksploracji wyższego z korytarzy, prowadzącego w kierunku NW, po około trzech i pół metrach dochodzimy do miejsca niestabilnego (zachować ostrożność) zawaliska sklepienia. Znajduje się tutaj kilku metrowa ślepa studnia, której nie ma sensu eksplorować, mijając ją i kierując się przez zwężenie (w kierunku północnym) przedostajemy się do dużej sali noszącej nazwę Sali z Obeliskiem (lub Sala Zbójców). Wysokość sali około 3 metrów, długość 5,5 metra, szerokość 1,8 metra. Z sali w kierunku wschodnim odchodzi, ciąg boczny korytarza, z bardzo wąskim zaciskiem. Mniej więcej za połową sali w której się znajdujemy, zobaczymy  kamienny obelisk (stąd nazwa sali), natrafimy tam na otwór komina łączącego się z niżej położoną salą zwaną Jadalnią.

Dalsza eksploracja prowadząc przez kilka węższych miejsc i progów wprowadza nas do kolejnych sal: Sala Nietoperzy, Wysoka Komora, Komnaty Chrystusa, Sala Rycerska. Eksploracja wszystkich głównych korytarzy (bez bocznych odgałęzień) może zając nawet dwie godziny. Jaskinia w wielu miejscach ma widoczne zawaliska, gdzie czasem trzeba się przecisnąć, w miejscach takich należy zachować ostrożność ze względu na nie zawsze stabilną formację skalną. Generalnie jaskinia ma 19 nazwanych komór, z których najokazalsza jest Wysoka Komora o wysokości dochodzącej do 10 metrów, mająca formę nieregularnego prostokątu, wypełnioną zaklinowanymi blokami skalnymi, które tworzą liczne balkony i szczeliny. Drugą z trzech najważniejszych sal jest przestronna komora, nosząca nazwę: Sala Odkrywców, w której części centralnej znajduję się spory prostokątny blok skalny, o długości 4 i szerokości 2,9 metra. Trzecią z ważniejszych sal jest Sala Rycerska o długości 6 metrów i szerokości 2 metrów.
Ciekawa jest również sama historia geologiczna jaskini, powstała ona w piaskowcach warstw Godulskich Środkowych. Ma charakter osuwiskowo - zawaliskowy, obecnie jest to najdłuższa jaskinia w polskich Karpatach Fliszowych. Jaskinia o bardzo rozległej siatce szczelin i korytarzy, wciąż eksplorowana i nie do końca poznana. Dawniej zwana również Grotą Zbójców lub Grotą Klimczoka, beskidzkiego harnasia, miejscowych rozbójników, którego historia, podobnie do postaci innego Beskidzkiego harnasia - Ondraszka, mocno jest zakorzeniona w regionie Podbeskidzia. Według legend, w jaskini ukrywali się przed złapaniem przez cesarskim hajduków zbóje, którzy ukryli tam swoje zrabowane skarby. Cóż, do dziś nikomu nie udało się ich odnaleźć, więc wszystko przed nami...
Dla tych którym orientacja w jaskiniach sprawia kłopoty zalecam zabranie ze sobą białej kredy. Poruszając się po jaskini co dwa, trzy metry (w zależności od trenu) znakować kierunek i miejsce z którego przyszliśmy. Zapewne ułatwi nam to poruszanie się po jaskini, a jako że kreda nie jest zbyt trwała nie naruszy jej wyglądu. Można również posiłkować się sznurkiem, jednak ze zrozumiałych względów trudno wziąć ze sobą blisko kilometr sznurka. Ważne! W jaskini - bez względu - na porę roku (również gdy na górze panują upały) jest zimno, różnica może sięgać nawet kilkunastu stopni Celsjusza (w lecie), dlatego zawsze należy wchodząc do niej ubrać dodatkową ciepłą odzież pod zewnętrzną warstwę ochronną. 
opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel zdjęcia wykonano aparatem: SONY H2 i Fujifilm FinePix Hs20 EXR                                                                                     trasę zaaktualizowano: 08.06.2014
powrót do strony głównej tras Mój kanał informacyjny RSS prawa autorskie opis do pobrania jako PDF
przejście do drugiej strony opiu
strona głównao mniepodziękowaniagaleriafilmyartykułypoezjaprozaszlakiporadnik górołazau mniesprzętrecenzjeKonkursyschroniskaTwórczość wydanazasoby-linkikontakt