autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
 poradnik górołaza / porada 11: składana kula ortopedyczna - strona 1 / 2 Pobierz opis jako PDF (Zip)
 udostępnij: 
strona 1 strona 2 strona następna
Kolejna – już 11 porada w „Poradniku Górołaza”. Tym razem będzie to jednak porada wyjątkowa, bowiem jej zawartość jest kierowana nie tylko do ludzi kochających i eksplorujących góry, lecz do Wszystkich którym przyszło w życiu korzystać z kul ortopedycznych. Bez względu czy jest to jedynie konieczność chwilowa, czy też stała. Czyni to niniejszą poradę wyjątkową, ze względu na szeroką rzeszę ludzi do których jest kierowana. Projekt niniejszej porady opisuje prostą metodę jak wykonać we własnym zakresie - „Składaną Kulę Ortopedyczną”.

Dlaczego akurat kula ortopedyczna? I po co wykonywać taką kulę?
Cóż, odpowiedź na pierwsze z tych pytań jest w moim przypadku oczywista, pomysł ten zrodził się na bazie własnych długotrwałych doświadczeń podczas użytkowania kul ortopedycznych. Wiele razy zdążyła mi ona w minionych latach uprzykrzyć życie, szczególnie w górach, ale też podczas poruszania się środkami publicznego transportu. Działo się tak w wyniku braku możliwości jej łatwego i szybkiego składania, co gorsza kiedy już ją się złożyło, nadal miała ona doprawdy mało poręczne rozmiary. Kula jaką możemy zakupić w sklepie ma zazwyczaj po rozłożeniu na części i ułożeniu ich obok siebie około 90 – 80 cm długości, nie są to więc zbyt mobilne wymiary...

W górach staram się wciąż poruszać z kijkami trekingowymi, które dają mi na ogół wystarczające podparcie, jednak trudno abym wyruszał z nimi już wprost z domu, dlatego do momenty właściwej „akcji górskiej” poruszam się z pomocą kuli, następnie już pod lasem rozkładam ja, wyciągając kijki. Kula po rozłożeniu i przypięciu do plecaka, ze swoimi wynoszącymi blisko metr wymiarami tworzyła zazwyczaj raczej mało estetyczny maszt, z którym szczególnie podczas burzy nie czułem się zbyt komfortowo... Owszem można taki maszt próbować schować do plecaka, ale tylko odpowiednio dużego, a doprawdy jest to niemożliwe jeśli mamy ze sobą malutki plecaczek na krótki wypad w pobliskie górki, wypady które są przecież o wiele liczniejsze w skali roku, niż dłuższe wielodniowe. Taki maszt staje się również problemem podczas przedzierania się przez gęstsze zarośla, pozostaje również kwestia szybkości złożenia tego masztu z powrotem w postać kuli.

To jeden z ważniejszych powodów, drugi to zawalidroga jaką staje się kula podczas dłuższych wyjazdów, szczególnie podczas poruszając się środkami transportu publicznego, ale też i w wypadku poruszania się własnym samochodem. W pierwszej z sytuacji, prawie zawsze jest kłopot z wygodnym, nie przeszkadzającym nikomu upchaniem kuli, próbujemy więc to robić ubijając ja pomiędzy siedzenia, czasem do schowków nad głowami w wypadku autokarów, kwestia ta staje się szczególnie irytująca gdy pojazd jest pełen ludzi. Również poruszając się samochodem o wiele łatwiej byłoby schować kulę na czas podwórzy gdyby istniał oczywiście łatwy i szybki sposób spakowania jej do kompaktowych rozmiarów.

W oparciu o te właśnie doświadczenia, poirytowany powtarzającymi się kłopotami z kulami, zacząłem intensywnie szukać w internecie składanego modelu kuli. Było dla mnie doprawdy wielkim zdziwieniem że taki produkt... nie istnieje! Jest to ewidentna luka w rynku, produktu takiego nie znalazłem nawet na zagranicznych serwisach i w sklepach z zaopatrzeniem ortopedycznym. Oczywiście mogłem coś przeoczyć, tym nie mniej nabycie takiej składanej kuli stanowi nie lada wyzwanie.

Co będzie potrzebne:
Tak oto zrodził się pomysł wykonania jej we własnym zakresie. Rozwiązanie okazało się niezwykle proste w wykonaniu a otrzymana składana kula bardzo solidna i praktyczna. Rozwiązanie to jednak nie należy niestety do najtańszych, jednak ze względu na brak alternatywy warto rozważyć jego wykonanie. By móc wykonać poniższy projekt musimy posiadać:
  • kulę ortopedyczną
  • składana laskę inwalidzką
  • taśmę izolacyjną z PCV
  • nożyczki
Jako że kulę już posiadamy skoro jej używamy, pozostaje nam do nabycia jedynie składana laska inwalidzka, dlatego w poniższym zestawianiu kosztów wykonania projektu nie uwzględniam kosztu zakupu kuli. Samą laskę inwalidzką można stosunkowo łatwo zakupić w większości ze sklepów z zaopatrzeniem ortopedycznym. Można rozważyć również jej nabycie na jednej z wielu aukcji internetowych na serwisie Allegro. W tym ostatnim przypadku należy jednak zachować dużą ostrożność i ze szczególną starannością wybrać laskę, ze względu na dużą ilość tanich podróbek, nie zapewniających właściwej stabilizacji, uginających się dość łatwo pod obciążeniem, oraz bez atestów. Tak więc w zależności od tego gdzie zakupimy i jaki model laski, cena może się wahać w zakresie od 20 do 60 zł.

Na co należy zwrócić szczególną uwagę:
W całym projekcie szczególnie ważnym elementem jest zwrócenie dużej uwagi podczas zakupu laski na średnicę zastosowanej w niej rurki. Przed dokonaniem zakupu należy zmierzyć średnicę rurki zastosowanej w kuli ortopedycznej. Pomiaru dokonujemy tuż pod rękojeścią kuli. Chodzi o to aby model laski który chcemy zakupić miał jak najbardziej zbliżoną, najlepiej identyczną z kulą średnicę rurki. Jeśli kupujemy laskę na aukcji Allegro, można poprosić sprzedającego o podanie takiej informacji mailowo. Dobranie jak najbardziej zbliżonych średnic rurek zaoszczędzi nam bardzo dużo pracy i kłopotów z dopasowaniem elementów. Będzie się to również przekładać na samo bezpieczeństwo użytkowania kuli, bowiem oczywistością jest że im bardziej taka kula będzie stabilna tym pewniej i bezpieczniej będziemy mogli się z nią poruszać.

Kolejnym elementem na który koniecznie należy zwrócić uwagę jest sposób mocowania rączki w lasce, oraz rękojeści w kuli. Zdarza się bowiem, choć już stosunkowo rzadko że są one nitowane. Nie należy wówczas brać takiego modelu pod uwagę jeśli chcemy zrealizować poniższy projekt, bowiem oznaczałoby to duże kłopoty z oddzieleniem rączki / rękojeści od rurki, a co gorsza osłabiłoby samą konstrukcję rękojeści kuli. Modele których poszukujemy, a których na rynku jest zdecydowana większość są to kule / laski, w których rękojeść / rączkę, zamocowano na ścisk, lub za pomocą słabo wiążącego kleju.

Ostatnie dwa elementy na który należy zwrócić uwagę, to dobranie odpowiedniej jakości składanej laski inwalidzkiej, oraz zwrócenie uwagi na fakt aby laska posiadała regulację wysokości. W kwestii jakości cechy na które trzeba zwrócić uwagę to: atest wytrzymałości, jak i dopuszczający produkt do użytku, oraz nośność nominalna laski. Wskazane wartości to 90 – 120 kg.

Przykładowy model składanej laski inwalidzkiej. Ten przedstawiony na zdjęciu został przeze mnie wykorzystany do wykonania własnej składanej kuli ortopedycznej.

Składana Kula Ortopedyczna:
ZESTAWIENIE MATERIAŁÓW I ICH SZACUNKOWYCH CEN:
l.p. MATERIAŁ: ILOŚĆ: KOSZT:
01. Taśma izolacyjna PCV 1 rolka 2,5 zł
02. Kula ortopedyczna z plastykową rękojeścią 1 sztuka ------
03. Laska ortopedyczna o nośności od 120 do 150 kg 1 sztuka 15 - 25zł
Łączny przybliżony koszt: 17,50 zł – 27,50 zł

Krok 1
Pracę nad składaną kulą ortopedyczną zaczynamy od usunięcia z zakupionej laski inwalidzkiej rękojeści. Wpierw trzymając laskę tuż poniżej rączki, za rurkę, staramy się okręcić jej rączkę wokół osi, kontrując równocześnie rurkę, aby nie kręciła się wraz z nią. Po przełamaniu pierwszego oporu jaki stawi rączka, możemy już być pewni że zdołamy ją usunąć. Kilka razy okręcamy rączkę, po czym zaczynamy ją stopniowo wysuwać z rurki, ciągnąc obie części w przeciwnych kierunkach.


Po usunięciu rączki odkładamy ją na bok wykonując następnie dokładnie takie same czynności z kulą ortopedyczną, tak aby odłączyć rękojeść kuli od rurki. Mając już rozłączone, rączkę laski i rękojeść kuli, możemy przejść do kroku drugiego.

Krok 2
Na tym etapie przystępujemy do połączenia rękojeści z kuli ortopedycznej ze składanym elementem laski. Wstępnie próbujemy nałożyć rękojeść kuli na właściwy koniec rurki składanej laski. Jeśli rękojeść na nią wchodzi ciasno, jej nałożenie wymaga użycia siły, nie musimy wykonywać już żadnych dodatkowych czynności, możemy ją już całkowicie nałożyć, łącząc na stałe składaną rurkę byłej laski z rękojeścią kuli.
Jeśli jednak wystąpiła różnica w średnicy i rękojeść kuli wchodzi zbyt swobodnie na rurkę, oraz okręca się wokół własnej osi, za pomocą taśmy izolacyjnej powiększamy średnicę rurki laski. Ponownie ściągamy rękojeść kuli z rurki. Na końcu który wchodzi w rękojeść kuli wykonujemy z taśmy izolacyjnej oplot. W zależności od różnicy w średnicy rurki i otworu rękojeści, oplot może być pojedynczy,  lub nałożony kilka razy. Należy tutaj stosować metodę prób i błędów, przymierzając rękojeść za każdym nowo nałożonym oplotem. Pamiętajmy również o tym że taśma wykonana jest z elastycznego, poddającego się tworzywa i że to co dziś wchodzi z trudem do rękojeści po pewnym czasie ulegnie wypracowaniu, dlatego ilość oplotów powinna być taka aby rękojeść wchodziła na rurkę jak najciaśniej.
 
Krok 3
Po ostatecznym połączeniu rurki laski z rękojeścią kuli ortopedycznej, uzyskujemy unikatowe na rynku rozwiązanie – składaną kulę ortopedyczną, wyjątkowo łatwą w transporcie, składaniu oraz rozkładaniu.

Jej całkowite wymiary po złożeniu (w zależności od modelu laski jaki zakupiliśmy) w przypadku mojej konstrukcji wynoszą 40,5cm co stanowi 50% długość modelu kuli ortopedycznej jakiego używam po złożeniu. Również przyjemnością stało się samo składanie i rozkładanie takiej kuli, zajmuje to dosłownie kilka sekund i ogranicza się w przypadku rozkładnia do strząśnięcia po zdjęciu sznurka blokującego poszczególne segmenty kuli. Natomiast składanie do pociągnięcia i złożenia kilku sekcji laski. Najważniejszą jednak przewagą takiego rozwiązania jest to że taką składaną kulę, łatwo można schować w większości średnich i małych plecaków górskich, oraz równie łatwo schować w środkach transportu publicznego, wkładając pod czy na kolana.

Dobrym pomysłem jest również uszycie sobie do gotowej składanej kuli ortopedycznej pokrowca, w którym będzie można ją po złożeniu przechowywać, jako że jedna z sekcji (górna część rękojeści) będzie oddzielona od kuli. Uszycie takiego pokrowca, czy też zaadaptowanie już gotowego, jest stosunkowo prostym zadaniem dlatego nie będę opisywał tutaj metod jego wykonania.
Gotowa składana kula ortopedyczna
Widok kuli po złożeniu, spakowanej do wykonanego własnoręcznie prostego pokrowca
strona 1 strona 2 strona następna
Prawa autorskie artykuł do pobrania jako PDF (spakowany w Zip-ie)  UDOSTĘPNIJ:
START
O MNIE – JAK POMÓC
O MNIE
MOJA HISTORIA WALKI Z CHOROBĄ
JAK POMÓC
DATKI
ULOTKI
OFIAROWANIE 1%
BANERY DO POBRANIA
DANE FUNDACJ

ARTYKUŁY
ARTYKUŁY 2014
ARTYKUŁY 2013
ARTYKUŁY 2012
ARTYKUŁY 2011
ARTYKUŁY 2010


PROZA

RECENZJE
PODZIĘKOWANIA

U MNIE

POEZJA
POEZJA 2014
POEZJA 2013
POEZJA 2012
POEZJA 2011
POEZJA 2010

POEZJA 2009
POEZJA 2008
POEZJA 2007
POEZJA 2006
POEZJA 2005
POEZJA 2003-04

GALERIA

FILMY
PORADNIK

SPRZĘT

KONKURSY


KUP TOMIK
TOMIK NA KRAWĘDZI
TOMIK POZA KRAWĘDZIĄ
SZLAKI
BESKID ŚLĄSKI
BESKID MAŁY
BESKID ŻYWIECKI
GORCE I PIENINY
TATRY WYSOKIE PL
TATRY ZACHODNIE PL
TATRY  SŁOWACKIE

POLITYKA COOKIES
SCHRONISKA
POLSKIE BESKIDY
BIESZCZADY
GORCE I PIENINY
SUDETY
POLSKIE TATRY
SŁOWACKIE TATRY
POZOSTAŁE

LINKI - ZASOBY

KONTAKT
Copyright © 2009 - 2015 by Sebastian Nikiel  ·  kontakt: s.nikiel.mojegory@gmail.com