autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
wiersze wybrane rok: 2012  /  strona: 1 / 3 
Człowiek nie jest w stanie stworzyć całkowicie abstrakcyjnego dzieła. Pomimo ich wyglądu,
zawsze składa się ona z dowolnie zmieszanych, przetworzonych i połączonych realistycznych elementów,
 zapamiętanych wcześniej przez nasz umysł, a nie elementów w pełni abstrakcyjnych.

                                                                                                                                                                 21.02.2012. Sebastian Nikiel
Przejście do poezji z lat 2003 / 2004
Przejście do poezji z lat 2005
Przejście do poezji z lat 2006
Przejście do poezji z lat 2007
Przejście do poezji z lat 2008
Przejście do poezji z lat 2009
Przejście do poezji z lat 2010
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2011
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2012
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2013
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2014
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2014
Strona 1
Strona 2
Przejście do poezji z lat 2014
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Kup tomik
Poznaj i kup mój tomik poezji
KUP TOMIK POEZJI

„Prawdziwy bohater”


Bohater
jakże dumne
pełne buty to słowo
   
Kimże jest...
czy to nadczłowiek
heros wielkiego formatu
goliat wśród zwykłych ludzi

Być może...
To jednak nie jedyny
prawdziwy bohater

Najwięksi z nich
są ukryci wśród nas
cisi nie szukający poklasku

To Ojciec i Matka
nie śpiący po nocach
czuwając przy dziecku

To strażak
śmiało kroczący
w pożogi czerwień

To ratownik i żołnierz
który w imię innych
zdrowia życia i wolności
sam poniósł śmierć

Tylu ich...
wspaniałych
skrywanych w cieniu
o których milczą media
dla których nikt nie tworzy dzieł
którym nikt orderów nie wręcza

Prawdziwy bohater to ten
który ma odwagę wytrwać
gdzie inni zwątpili
kroczyć tam skąd inni
ogarnięci trwogą zwrócili

Prawdziwy bohater
to ten który ma odwagę
żyć w zgodzie z samym sobą...
„Pytanie...”


Gaśnie nadzieja
łączą się w mroku
królestwa mych marzeń

I tylko jedna
w tym morzu chaosu
wciąż lśni...

- g ó r y -

Ostatni bastion
oporu Alamo
samotna wyspa
pośród beznadziei

Czy aby na pewno?
a może niczym szaleniec
dowodzę nie istniejącymi
marzeń armiami...

Więc co lepsze?
szaleńcem pozostać
sięgać myślą tam
gdzie ciałem nie mogę...

Czy może raczej...
wywiesić białą flagę
i pozwolić się pochłonąć
realnej czerni beznadziei

A może jednak...
niepoprawnym pozostać
szaleńcem i marzycielem

Któż to rozsądzi...








„Dobry lekarz”


Dobry lekarz
to nie ten którego tytuł
liczy kilkadziesiąt liter

którego gabinetu ściany
uginają się pod ciężarem
dyplomów i wyróżnień

Dobry lekarz
to ten który każdego
wysłuchać umie

który w pacjencie widzi
nie kolejny numer
czy nudną minutę pracy

Lecz widzi w nim
człowieka jak on
i stara się go zrozumieć.
 







Sebastian Nikiel                                 
12.02.2012
Sebastian Nikiel
25.02.2012
Sebastian Nikiel                                       
05.01.2012
*         *         *



Stutuk-tuk
Stutuk-tuk...

Powoli i ciężko
lecz naprzód wytrwale
stalowe strudzone drogą
pokryte rdzą koło wagonu
śpiewają wędrowca pieśń

Stutuk – tuk...

Wytrwale i stale
wiezie turystów
ku piękna krainie

Do lasu śpiącego
mgłą otulonego
z dala od zgiełku
wielkomiejskiego

Stutuk – tuk...
Stutuk – tuk...

Powtarza uparcie
stalowe koło
w akompaniamencie
stalowych szyn

Wiodących ku niebu
ku złotemu tonącemu
wśród szczytów słońcu

Stutuk – tuk...
Stutuk – tuk...
      
*         *         *



Opętany siłą nieznaną
Chcę krzyczeć!
Chcę biec!

Chcę mówić całemu światu
o tym o czym inni się lękają...

O prawdzie tak niewygodniej
jak łoże Madejowe

O systemie eksterminującym
chorych, słabych i mniej
przebojowych ludzi

Lecz nie...
Spętali
Znieważyli
Szantażem usta zamknęli...

Świat nie chcę wiedzieć
że system w który wierzą
to kreowany przez garstkę sen...
 

„Bezsenność...”


Myśli zbuntowane
rozsądku wygnańcy
duszy bękarty
niechciane wyrzuty
skrzętnie skrywane
dzikie
drapieżne
pierwotne instynkty

Myśli zbuntowane
nie brońcie mi snu...
Sebastian Nikiel          
09.01.2012
Sebastian Nikiel          
12.01.2012
Sebastian Nikiel          
09.02.2012
Prawa autorskie
wiersze do pobrania jako PDF (Zip)
START
O MNIE – JAK POMÓC
O MNIE
MOJA HISTORIA WALKI Z CHOROBĄ
JAK POMÓC
DATKI
ULOTKI
OFIAROWANIE 1%
BANERY DO POBRANIA
DANE FUNDACJ

ARTYKUŁY
ARTYKUŁY 2014
ARTYKUŁY 2013
ARTYKUŁY 2012
ARTYKUŁY 2011
ARTYKUŁY 2010


PROZA

RECENZJE
PODZIĘKOWANIA

U MNIE

POEZJA
POEZJA 2014
POEZJA 2013
POEZJA 2012
POEZJA 2011
POEZJA 2010

POEZJA 2009
POEZJA 2008
POEZJA 2007
POEZJA 2006
POEZJA 2005
POEZJA 2003-04

GALERIA
FILMY
RĘKODZIEŁO
PORADNIK

SPRZĘT

KONKURSY


KUP TOMIK
TOMIK NA KRAWĘDZI
TOMIK POZA KRAWĘDZIĄ
SZLAKI
BESKID ŚLĄSKI
BESKID MAŁY
BESKID ŻYWIECKI
GORCE I PIENINY
TATRY WYSOKIE PL
TATRY ZACHODNIE PL
TATRY  SŁOWACKI

POLITYKA COOKIES
SCHRONISKA
POLSKIE BESKIDY
BIESZCZADY
GORCE I PIENINY
SUDETY
POLSKIE TATRY
SŁOWACKIE TATRY
POZOSTAŁE

LINKI - ZASOBY

KONTAKT
Copyright © 2009 - 2016 by Sebastian Nikiel  ·  kontakt: s.nikiel.mojegory@gmail.com