autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
wiersze wybrane rok: 2010  /  strona: 2 / 2 
W życiu wszystko sprowadza się do dokonywania wyborów i ich konsekwencji.
                                                                                                             
                                                                                                                              Sebastian Nikiel
Przejście do poezji z lat 2003 / 2004
Przejście do poezji z lat 2005
Przejście do poezji z lat 2006
Przejście do poezji z lat 2007
Przejście do poezji z lat 2008
Przejście do poezji z lat 2009
Przejście do poezji z lat 2010
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2011
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2012
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2013
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2014
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Przejście do poezji z lat 2014
Strona 1
Strona 2
Przejście do poezji z lat 2014
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Kup tomik
Poznaj i kup mój tomik poezji
KUP TOMIK POEZJI

*          *          *

Czasem zwisając
z krawędzi jawy i snu
wsłuchuję się w bębniący
o parapet deszcz

Wtedy czasem
ściany znikają
aż wpierw powoli
potem coraz głośniej
- tak to szum lasu! -
sycę się nim
chłonę wszelkie zapachy

zapach sytej wodą ziemi
pochylonych gałęzi świerków
zwisa z nich sznur rosy pereł
pomiędzy nimi leniwie
nie spiesząc się nigdzie
skrada się mgła
gęstym mlecznym kożuchem
tuląc do snu świat...

Położę się i ja
na miękkim mchu
poczekam aż nadejdzie
i otuli mnie bielą
z chmur pierzynki

Zasnę
będę spać i chłonąć
to wszystko co wokół

Spać
śnić o tych miejscach
wszystkich

Spać
tak będzie lepiej
tak będzie dobrze

Spać
Nim się okaże
że miejsca te są już tylko we mnie
a te realne zupełnie są już inne.
*         *         *

I co noc
gdy zasypiam
tańczą one
złośliwe chochliki
podsuwają
obrazy nierealne
kwadraty
koła
kształty
z mroku
wyłania się obraz
To góry!
wszystkie te miejsca
w których byłem
i być już nie zdążyłem
Och złośliwe!
Przeklęte gady
czemuż pastwicie się
tak nad mą
myślą umęczoną
żalem kłujecie
tęsknotą
i wyrzutem gnębiąc...




















*         *         *

Porwany
w te miejsca przeklęte
wołam z otchłani
Boże do Ciebie
wejrzyj i wyrwij
z objęć złych mocy
pozwól wzbić się
by ujrzeć znów
światło i nadzieję



































Sebastian Nikiel
01.06.2010
Sebastian Nikiel
01.06.2010
Sebastian Nikiel
14.08.2010
*        *        *

Mówi się
że życie pokory
uczy wobec marzeń

Czy aby na pewno?
A może to co zwiemy
pokorą i rozwagą
co ubieramy
w życiowe doświadczenie
jest tylko wygodnej
starości wymówką

Być może
zbyt mocno wrośliśmy
w skostniałe ramy
codzienności banału
iluzorycznie bezpiecznego
czasu jaki nam pozostał

A jeśli go nie mamy
jeśli już minął
spędzony na chronieniu
tego czym tak naprawdę
- nie rozporządzamy -

Więc może
Żyć lepiej pełną piersią
ryzykować życiem
by umieć je docenić
żyć maksymalnie
wykorzystując do cna czas
jaki nam ofiarowano
żyć tak aby nie musieć się wstydzić
tego co go wypełniało.

*        *        *

I gdyby nie góry
    pewnie mniej bym cierpiał
I gdyby nie góry
    może dłużej pozostałbym sprawny
Lecz gdyby nie góry
  nigdy bym nie był w domu Boga
Lecz gdyby nie góry
    nie poznałbym smaku nieba
    nie poczuł tej jedynej wyjątkowej radości
    gdy serce przeciążone do granic wytrzymałości
    mięśnie nabrzmiałe i napięte jak struna
    robią ten krok do szczytu ostatni
I gdyby nie góry
    nie zobaczyłbym miliona gwiazd
    nie usłyszałbym szumu
    wiatrem targanych świerków
    szeptów traw
    nie poczułbym zapachu
    porannej rosy
    pośród zielonych ukwieconych hal
    zapachu tysiąca ziół
Więc gdyby nie góry
    tak - życie z pilotem i puszką piwa w ręku
    tak - zapewne byłoby to łatwiejsze
    prostsze i bez wysiłku
Lecz kim wówczas bym był?

Gdyby nie góry...nie istniałbym.







Sebastian Nikiel
"Wandzie Rutkiewicz"
06.09.2010
Sebastian Nikiel
Wiersz będący reminiscencją z wypadu w Beskid Żywiecki
napisany na w bazie namiotowej na Przełęczy Głuchaczki
15.08.2010
Prawa autorskie
wiersze do pobrania jako PDF (Zip)
START
O MNIE – JAK POMÓC
O MNIE
MOJA HISTORIA WALKI Z CHOROBĄ
JAK POMÓC
DATKI
ULOTKI
OFIAROWANIE 1%
BANERY DO POBRANIA
DANE FUNDACJ

ARTYKUŁY
ARTYKUŁY 2014
ARTYKUŁY 2013
ARTYKUŁY 2012
ARTYKUŁY 2011
ARTYKUŁY 2010


PROZA

RECENZJE
PODZIĘKOWANIA

U MNIE

POEZJA
POEZJA 2014
POEZJA 2013
POEZJA 2012
POEZJA 2011
POEZJA 2010

POEZJA 2009
POEZJA 2008
POEZJA 2007
POEZJA 2006
POEZJA 2005
POEZJA 2003-04

GALERIA
FILMY
RĘKODZIEŁO
PORADNIK

SPRZĘT

KONKURSY


KUP TOMIK
TOMIK NA KRAWĘDZI
TOMIK POZA KRAWĘDZIĄ
SZLAKI
BESKID ŚLĄSKI
BESKID MAŁY
BESKID ŻYWIECKI
GORCE I PIENINY
TATRY WYSOKIE PL
TATRY ZACHODNIE PL
TATRY  SŁOWACKI

POLITYKA COOKIES
SCHRONISKA
POLSKIE BESKIDY
BIESZCZADY
GORCE I PIENINY
SUDETY
POLSKIE TATRY
SŁOWACKIE TATRY
POZOSTAŁE

LINKI - ZASOBY

KONTAKT
Copyright © 2009 - 2016 by Sebastian Nikiel  ·  kontakt: s.nikiel.mojegory@gmail.com