autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
 Beskid Żywiecki:                                                 s t r o n a :  1 / 3 powrót do strony głównej kategorii
Korbielów - Przełęcz Głuchaczki - Przełęcz Jałowiecka - Markowe Szczawiny - Babia Góra - Zawoja            przejście do drugiej strony opiu
TRASA 3 DNIOWA:
Dzień pierwszy:
Korbielów dom PTTK "Smrek" (przystanek PKS/BUS) - Czerwony szlak graniczny w rejonie Beskidu 854 m
n.p.m. - Beskid Krzyżowski 923 m n.p.m. - Przełęcz Półgórska 809 m n.p.m. - Jaworzyna 1046 m n.p.m. -
Przełęcz Głuchaczki (baza namiotowa SKPB) 835 m n.p.m.
Dzień drugi:
Baza Namiotowa na Przełęczy Głuchaczki 835 m n.p.m. - (Słowacki żółty szlak "Bursztynowy") Vyśny Tajch
843 m n.p.m. - Tabakowe Siodło (Przełęcz Jałowiecka Pn) 997 m n.p.m. - Jałowieckie Siodło (Przełęcz
Jałowiecka Pd) 997 m n.p.m. - Żywiecki Rozstaje - Fickowe Rozstaje - Schronisko PTTK na Markowych
Szczawinach 1188 m n.p.m.
Dzień trzeci:
Markowe Szczawiny 1188 m n.p.m. - Przełęcz Brona 1408 m n.p.m. - Przełęcz Zimna 1609 m n.p.m. - Diablak
(szczyt Babiej Góry) 1725 m n.p.m. - żółty szlak przez Perć Akademików - Markowe Szczawiny 1188 m n.p.m.
- Zawoja Brańcowa - Zawoja Składy - Zawoja Widły przystanek PKS (BUS)
Szlaki:
widok z rejonu Przełęczy Brona na Babią Górę z widocznym szczytem Diablakiem
Pasmo: Beskid Żywiecki

Dni: 3

Start: 
przystanek PKS - Korbielów dom PTTK "Smrek"

Meta: przystanek PKS - Zawoja Widły

Czasy przejść:
Dzień pierwszy:
Korbielów dom PTTK - przełęcz graniczna w rejonie Beskidu 854 m n.p.m.: 1 godzina 15 minut / szlak:
Przełęcz graniczna - przełęcz Półgórska 809 m n.p.m. - 45 minut / szlak:
Przełęcz Półgórska 809 m n.p.m. - Jaworzyna 1046 m n.p.m. - Przełęcz Głuchaczki 835 m n.p.m.-1 godzina 35 minut/szlak:
Łączny czas odcinka w dniu pierwszym: 3 godziny 35 minut
Dzień drugi:
Przełęcz Głuchaczki 835 m n.p.m. - Vyśny Tajch 843 m n.p.m.(Słowacki żółty szlak) - Tabakowe Siodło (Przełęcz Jałowiecka Północna) 997 m n.p.m. - 1 godzina / szlak:
Tabakowe Siodło 997 m n.p.m. - Przełęcz Jałowiecka Południowa 997 m n.p.m. - Żywieckie Rozstaje - Fickowe Rozstaje - Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach 1188 m n.p.m. - 1 godzina 30 minut / szlak:
Łączny czas odcinka w dniu pierwszym: 2 godziny 30 minut
Dzień trzeci:
Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach 1188 m n.p.m. - Przełęcz Brona 1408 m n.p.m - 45 minut / szlak:
Przełęcz Brona 1408 m n.p.m - Przełęcz Zimna 1609 m n.p.m. - Diablak (szczyt Babiej Góry) 1725 m n.p.m. -
1 godzina / szlak:

Diablak 1725 m n.p.m. - Perć Akademików - Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach 1188 m n.p.m. -
1 godzina 30 minut / szlak:

Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach 1188 m n.p.m. - Zawoja Widły 2 godziny 15 minut / szlaki:     /  
Łączny czas odcinka w dniu pierwszym: 5 godzin 30 minut
Łączny czas przejścia: 11 godzin 35 minut

Długość w kilometrach poszczególnych odcinków:

Dzień pierwszy: 9,7 km
Dzień drugi: 7,3 km
Dzień trzeci: 19 km
Łączna długość trasy w km: 36 km

Opis i charakterystyka trasy:

Dzień pierwszy:
Korbielów dom PTTK - przełęcz graniczna w rejonie Beskidu 854 m n.p.m. - szlak:

Przełęcz graniczna - przełęcz Półgórska 809 m n.p.m. - szlak:
Przełęcz Półgórska 809 m n.p.m. - Jaworzyna 1046 m n.p.m. - Przełęcz Głuchaczki 835 m n.p.m. - szlak:

Szlak zaczynamy od dotarcia do Korbielowa dom wczasowy PTTK "Smrek". W tym miejscu tuż obok skrzyżowania i przystanku PKS (i prywatnych BUS-ów) znajduje się widoczna z daleka choinka szlaków. Na niej widnieje drogowskaz z żółtym szlakiem, którym będziemy podążać. Tutaj mała uwaga, szlak ten prowadzi w przeciwnym kierunku (w prawo) na Halę Miziową, my skręcamy w lewo, przechodząc szosę, kierując się na Beskid. Szlak po kilkunastu metrach podążania chodnikiem, wzdłuż szosy, skręca w szutrową drogę dojazdową do prywatnej posesji. W dole widać strumyk i mostek, którym przechodzimy. Opuszczamy tutaj kończąca się na posesji szutrowa drogę i idąc prosto, wchodzimy w las, rozpoczynając pierwsze podejście. Szlak w tym miejscu ostro wyrywa w górę. Na szczęście podejście to nie jest zbyt długie. Po kilkunastu minutach szlak wypłaszcza się wyprowadzając nas z lasu na rozległe hale i łąki, z charakterystycznym nadajnikiem. Przez najbliższe 20 minut będziemy podążać w takiej scenerii, klucząc pomiędzy łąkami i polami, następnie zabudowaniami Korbielowa Górnego. Należy tutaj zachować czujność, gdyż na tym odcinku momentami znaki są trudne do odnalezienia i łatwo pobłądzić w licznych przecinających się ścieżkach. Po przejściu tego odcinka,  będziemy podążać gruntową drogą, wśród bajecznie latem zielonych i złotych od zboża pól. Droga wijąc się będzie prowadziła niezmiennie do góry, powoli nabierając wysokości. Stopniowo wprowadzi nas ona w młodniki świerkowe i olchowe, następnie będzie prowadzić wzdłuż krawędzi lasu. Po prawej widoczne będzie wzniesienie Beskidu. Wciąż nabierając wysokości, przetniemy niewielki lasek, by ponownie wyjść na polanę. Szlak zacznie w tym miejscu nieco ostrzej się wznosić, wprowadzając nas po kilku minutach w rzadki las mieszany. Po pokonaniu podejścia miniemy tonące w zieleni prywatne budynki niewielkich daczy, z charakterystyczną bieloną kapliczką. 

Szlak prowadzi prosto obok niej, nadal meandrując to lasem, to polanami, wciąż się wznosząc. Po kolejnych kilku minutach prowadząc lasem dotrzemy do rozpadających się ruin starej drewnianej chupy. Szlak mijając ją zakręca, prowadząc krawędzią polany, na której przeciwległym końcu widoczny będzie ostatni na tym odcinku dom. Kilkadziesiąt metrów wyżej szlak wyprowadza nas na przecinkę graniczną, łącząc się ze polskim szlakiem czerwonym i niebieskim słowackim. Tutaj też żółty szlak się kończy. Odtąd będziemy podążać wzdłuż granicy polsko - słowackiej, szlakiem czerwonym. Warto nadmienić że szlak ten należy do Głównego Szlaku Beskidzkiego imieniem K. Sosnowskiego. Zalecam do zachowania tutaj   czujności, gdyż w miejscu tym nie natrafimy na żaden drogowskaz, ważne aby obrać właściwy kierunek ścieżki, my skręcamy w lewo kierując się na przełęcz Beskid Krzyżowski (Szelust) 923 m n.p.m. (wybierając ścieżkę w prawo dotarlibyśmy na przełęcz Glinne).

Podążając w zdecydowanej większości wzdłuż granicy, oraz głównego grzbietu, będziemy poruszać się w niezwykle malowniczym terenie, z rozległymi halami, polanami i łąkami, otwierającymi przed nami niezwykłe widoki, na Beskid Żywiecki, Makowski, Pilsko, odległą Babia Górę i Orave. Charakterystyczny dla tego szlaku jest również sam jego przebieg. Będzie on w przeważającej większości prowadził to w dół to w górę, to rozpoczynając podejście i wyprowadzając nas na kolejny szczyt, by następnie czasem dość gwałtownie opaść na jedną z kilku przełęczy i znów zacząć się wznosić. W tym miejscu ważna uwaga dotycząca czasów podawanych na polskich mapach - według tychże map od miejsca gdzie skończył się szlak żółty, do naszego pierwszego celu - przełęczy Głuchaczki jest 1 godzina 45 minut. Natomiast według Słowackich map i drogowskazów (który miniemy po drodze) dopiero od przełęczy Połgórskiej, od której dzieli nas dystans około 45 minut, jest...1 godzina 35 minut. Jak widać rozpiętość w opisach jest dość duża, w rzeczywistości poruszając się średnim, niezbyt forsownym tempem czas potrzebny do przejścia odcinka od włączenia się w szlak czerwony, do przełęczy Głuchaczki wynosi około 2 godzin 45 minut. 

Wkrótce po włączeniu się w szlak czerwony czeka nas pierwsze podejście pod wspomniany Beskid Krzyżowski. Podejście to jest niezbyt forsowne, choć ze względu na jego długość można się trochę na nim spocić. Po kilkunastu minutach wchodzimy na w pełni zalesiony szczyt na którym, co również jest charakterystyczne dla tego szlaku nie natrafimy na żadną informację. O tym że będzie to już właściwy szczyt zorientujemy po rozpoczynającym się ostrym zejście w dół. Szybko wytracając wysokość, będziemy początkowo szli lasem, by po kilkuset metrach wyjść na jego krawędź, mając przed sobą po lewej stronie rozległą polanę z widoczną z daleka starą opuszczoną bacówką. Będzie to przełęcz Półgórska 809 m n.p.m. Warto tutaj na chwilę usiąść i odpocząć przed czekającym nas podejściem pod Jaworzynę. Również tutaj za szpalerem młodnika olchowego, znajduję się słowacki słupek informacyjny z opisem szlaków. Na nim znajdziemy informację że dopiero od tego miejsca pozostała nam 1 godzina 35 minut do przełęczy Głuchaczki, przy czym dotarcie tutaj powinno nam zająć od 45 minut do 1 godziny. 

Ruszając z przełęczy przygotujmy się na wyczerpujące podejście. Wyczerpujące nie tyle ze względu na stopień nachylenia stoku (choć i ten momentami jest dość spory), co długość podejścia. Będzie to podejście pod Jaworzynę 1046 m n.p.m. Podejście to może nam zająć nawet godzinę. Szlak będzie mozolnie piął się do góry, osiągając co kilkaset metrów krótkie wypłaszczenia sprawiające złudne wrażenie że jest to już właściwy szczyt Jaworzyny, by po wyjściu na nie przekonać się że czeka nas kolejne. Sam  szczyt Jaworzyny jest właściwie w pełni zarośnięty i nie stwarza on wielkich możliwości widokowych. I znów czeka nas teraz długie zejście w dół,  prowadzące w znacznej mierze lasem, lub niewielkimi zarastającymi polanami. Przed nami pozostało jeszcze kilka łagodnych i krótkich podejść, w głównej mierze jednak szlak będzie prowadził w dół, by po około 30 minutach wyprowadzić nas na krawędź lasu, z widokiem na przepastną halę - będzie to już Hala Głuchaczki.  Ponad linią niewielkiego młodnika świerkowego po lewej stronie, na obrzeżu hali można dostrzec namioty i drewnianą chatkę bazy noclegowej SKPB. Przed nami natomiast ponad pierwszoplanowym szczytem Mędralowej zobaczymy coraz bliższy masyw Babiej Góry.  

Zachęcam do zanocowania w bazie namiotowej Głuchaczki, jako że przed nami pozostał jeszcze szmat drogi na Babią Górę, a baza stwarza niepowtarzalny klimat górski i daje możliwość prawdziwego obcowania z urokami górskiego życia. Dotarcie do bazy z opisanego miejsca zajmie nam około 10 - 15 minut, tutaj mała uwaga, szlak w tym miejscu przecina się z wieloma innymi ścieżkami i drogami, momentami można się pogubić, wówczas należy po prostu kierować się na azymut, wprost na bazę przez widziane wcześniej młodniki świerkowe.

Baza namiotowa SKPB na przełęczy Guchaczki:
Baza oferuje noclegi w wieloosobowych namiotach wojskowych, lub własnych. Do dyspozycji turystów jest drewniana chatka z stołówką i piecem. Znajduję się tam również natrysk z ciepłą wodą (kolektor słoneczny), oraz bardzo "klimatyczne" toalety. Wszystko w surowym traperskim stylu, stwarzającym niepowtarzalną okazję do nie zakłóconego sztucznymi cywilizacyjnymi gadżetami kontaktu z urokami prostego, prawdziwie górskiego życia. Największą jednak chyba zaletą bazy jest jej nieprzeciętnie uczynna i miła, zawsze chętna do pomocy obsługa. W bazie możemy liczyć na nieograniczone ilości wrzątku - wydawanego nieodpłatnie. Warto wspomnieć tu również że wszystko to oferowane jest za prawdziwie symboliczną opłatę. Nocleg w namiotach bazowych kosztuje 7 zł od osoby, a w namiocie własnym 5 zł. Oczywiście obiektu tego nie polecam osobom które wymagają do "życia" prądu, łóżka, łazienki i pościeli, takie osoby będą srogo rozczarowane, a biorąc pod uwagę rewelacyjną atmosferę w bazie nie warto aby popsuły one ja swoim narzekaniem.

Przejdź do pełnej fotogalerii: przejście do fotogalerii z trasy
opracowanie: S.Nikiel
powrót do strony głównej tras Mój kanał informacyjny RSS prawa autorskie opis do pobrania jako PDF
przejście do drugiej strony opiu
strona głównao mniepodziękowaniagaleriafilmyartykułypoezjaprozaszlakiporadnik górołazau mniesprzętrecenzjeKonkursyschroniskaTwórczość wydanazasoby-linkikontakt