autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
 artykuł: "sztuczki z aparatem - część I"                        data publikacji: 26.02.2010. powrót do strony głównej artukułów

Każdy fotografujący z czasem, wraz z kolejnymi setkami zdjęć spotyka się po drodze z różnymi warunkami atmosferycznymi, z różnym światłem, oraz wszelkimi innymi niedogodnościami mogącymi zepsuć nawet najlepsze zdjęcie. Każdy też z czasem wypracowuje własne sposoby na radzenie sobie z nimi. W odpowiedzi na to powstał niniejszy cykl artykułów, w którym poznacie kila z stosowanych przeze mnie metod, których praktyczność została sprawdzona w terenie.


1.Mocna podstawa dobrych zdjęć:
Jak nazwa sugeruję rzecz będzie o radzeniu sobie z wstrząsami aparatu, oraz kłopotami ze stabilizacją aparatu w ternie. Często spotykam się z opinią że dziś nie trzeba używać już statywów ponieważ aparatu wyposażone są w systemy redukcji drgań, eliminujące drganie aparatu w rękach. To prawda – nie prawdą natomiast jest że radzą sobie one z nimi w 100%. Drążąc dalej żaden system stabilizacji nie pomoże Wam w sytuacji gdy będziecie wykonywać zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych, przy dłuższej ekspozycji, tudzież czasie otwarcia migawki. Podobnie ma się sprawa przy zdjęciach na dużych zoomie, wówczas nawet najlżejsze drgnięcie dłoni, takie którego my sami nawet nie zauważymy spowoduje poruszenie zdjęcia, a to może skończyć się bardzo przykrą, acz niestety częstą niespodzianką, gdy po powrocie do domu otworzymy plik z zdjęciem a tu efekt naszego wypadu został zmarnowany. Dlatego jedyną, pewną formą i niezawodną na wykonanie ostrego zdjęcia, jest zawsze statyw. Nawet wychodząc na krótki spacer gdy zabieracie ze sobą aparat, zawsze zabierajcie ze sobą statyw. Podobnie ma się sprawa podczas wykonywania zdjęć we wnętrzach, czy podczas uroczystości rodzinnych, statyw pozwoli Wam na wykonanie ostrego zdjęcia, nawet bez użycia lampy (w odpowiednich warunkach).

Na rynku można spotkać się dziś z wieloma modelami statywów, o bardzo dużej rozpiętości cenowej, od kilkudziesięciu złotych, do kilkuset, a nawet kilku tysięcy. Profesjonalne statywy posiadają oddzielnie sprzedawaną głowicę, oraz sam statyw, tańsze modele mają głowicę zintegrowaną już z nim. Pierwsze z droższych rozwiązań (sama głowica może kosztować nawet kilka set złotych) wskazane jest dla posiadaczy drogiego sprzętu fotograficznego, dla lustrzanek z wymienna optyką. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby używać takich drogich rozwiązań również w tańszych aparatach, jednak byłoby to nazbyt drogie i bezcelowe rozwiązanie. Do tańszych aparatów, do automatów, oraz półautomatów (zaawansowanych aparatów z segmentu mega zoom) których wagą nie przekraczjących 2,5 kg można z powodzeniem stosować statywy z zintegrowaną głowicą.

Tak więc sztuczka numer jeden – STATYW. Pamiętajcie że nawet gdy czujecie się skrępowani wyciągając go i rozkładając, gdy inni robią na szybko fotki pięknego pejzażu z ręki, to oni będą potem żałować że go nie mieli, a wy będziecie mogli się cieszyć pięknym ostrym zdjęciem.
Statyw w umiarkowanej cenie FIRST C3550 Większość ze statywów ze średniej półki cenowej ma głowicę zintegrowaną z samym stawywem, ważne aby była to jednak głowica 3D - przykład: głowica statywu FIRTS C3550
Przykładowy statyw ze średniej półki cenowej – First C3550 Photo/Video Tripod (średnia cena na dzień 14.02.2011. - 79 / 120 zł)

2.Sprawdź ostrość zdjęcia jeszcze w terenie:
Większość z nowych modeli aparatów ma dość duże wyświetlacze, powyżej 2 cali, a prawie wszystkie mają opcję powiększanie zdjęcia na podglądzie. Korzystajcie z niej zawsze po wykonaniu zdjęcia. Przejdźcie do podglądu, a następnie powiększcie maksymalnie fotkę, zwracając uwagę na ostre krawędzie, linie, czy nie są rozedrgane, rozmyte – poruszone. Zawsze lepiej dowiedzieć się o tym w terenie, niż w domu, gdzie już nie będziemy mieć szansy powtórzenia fotki. Ta metoda oczywiście nie daje 100% gwarancji, jednak w połączeniu ze statywem, oraz wprawą w ocenie ostrości linii którą nabiera się z czasem, znacznie zwiększy Waszą pewność że zdjęcie jest nie poruszone.

Sztuczka numer dwa – POWIĘKSZANIE PODGLĄDU ZDJĘCIA

3. Jak radzić sobie z przeciwnościami pogody:
Cóż..jeden z trudniejszych tematów, acz tych które zapewne każdemu z nas niejednokrotnie popsuły już fotograficzne szyki. Nagła ulewa, burza, a My jesteśmy akurat w górach i jak tu wykonać zdjęcie, aby mieć pamiątkę z tej wspaniałej przygody, ale równocześnie nie zniszczyć naszego cennego aparatu? Na runku można znaleźć kilka różnych rozwiązań tego problemu. Są nimi odpowiednie dla danego modelu sztywne, lub półsztywne, wodoodporne etui na aparat. W tym miejscu można by pomyśleć – świetnie! Problem rozwiązany...niestety nie tak szybko. Cena takiego gadżetu często równa się połowie, a w przypadku tańszych automatów nawet przewyższa, cenę całego aparatu. Jeśli więc nie zamierzamy fotografować pod wodą, oraz w rzęsistych ulewach, wskazane jest zastosowanie innych zamiennych rozwiązań. W jednej z książek znanego na całym świecie fotografa Scotta Kelbyego (książka: „Sekrety Mistrza fotografii cyfrowej”) zaproponował On proste, tanie i eleganckie rozwiązanie tegoż ważkiego problemu – worek na śmieci, lub foliowa reklamówka. I ten właśnie patent polecam, jako awaryjne nie zajmujące miejsca, rozwiązanie na nagłe pogorszenie pogody, w czasie mżawki, czy dużej wilgotności powietrza. Wystarczy wziąć taką torbę, czy worek i w jednym z jej boków wyciąć otwór na obiektyw. Otwór powinien być dość ciasno spasowany, tak aby wilgoć, czy wiatr nie przedostawały się szparami obok. Otwieramy pod kurtką aparat, czy w dowolnym innym kawałku suchej przestrzeni, tak aby wysunął się obiektyw, następnie zakładamy na niego worek, przekładając przez szkło i mamy gotowy do pracy w trudnych warunkach aparat. Worek, czy reklamówka powinny być na tyle duże aby umożliwiły nam włożenie od spodu głowy i ustawienie aparatu. Z takim złożonym w kosteczkę workiem nie rozstaję się nigdy, mam go zawsze w swojej torbie fotograficznej.

Innym troszkę bardziej pracochłonnym rozwiązaniem tej samej kwestii jest wykonanie samemu, domowymi metodami futerału bryzgoszczelnego. Szczegółowo opisałem zasady jego wykonanie w poradniku górołaza – PORADA 1. Takiego futerału używam gdy z założenia wiem że będę pracował dłużej w trudnych pogodowo warunkach. W każdych innych wystarczy worek.

Sztuczka numer trzy – CHROŃCIE APARAT PRZED WILGOCIĄ ZA POMOCĄ WORKA
     
Reklamówka foliowa może być znakomitym tymczasowym – awaryjnym rozwiązaniem w trakcie trudnych warunków pogodowych  Zastępczy pokrowiec na aparat z reklamówki po złożeniu zajmuje bardzo niewiele miejsca Wykonany własnoręcznie pokrowiec bryzgoszczelny na aparat
                
*        *        *
W kolejnej części artykułu:
  1. Poprawna ekspozycja w każdych warunkach
  2. Fotografowanie na mrozie
  3. Zdjęcia pod słońce
  4. Ile zdjęć robić
  5. Sztuczki z seriami zdjęć
powrót do strony głównej artukułów Mój kanał informacyjny RSS Prawa autorskie opis do pobrania jako PDF
strona głównao mniepodziękowaniagaleriafilmyartykułypoezjaprozaszlakiporadnik górołazau mniesprzętrecenzjeKonkursyschroniskaTwórczość wydanazasoby-linkikontakt