autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
 artykuł: "Ranking plecaków użytkowanych w latach 2006 - 2014"                                   strona: 1/3 artykuł do pobrania jako PDF (spakowany w Zip-ie)

data  publikacji: 12.02.2014 
strona 1 strona 2 strona 3 strona następna
Po latach użytkowania kilku wybranych do niniejszego artykułu modeli plecaków, nadszedł czas by porównać ich trwałość, zalety, wady, usterki jakim uległy na przestrzeni lat użytkowania w warunkach górskich, miejskich, jak i okazjonalnych włóczęg po okolicy. I taki jest właśnie temat niniejszego opracowania, wskazania modelu, który wyszedł zwycięsko z próby czasu, oraz stawianych mu zadań. Ranking co uważam osobiście za ważne nie skupia się na markowych produktach, ale opisuje przede wszystkim modle tańsze, często nabyte w hipermarketach, jak więc wypały one po latach użytkowania na tle droższych markowych modeli? Zapraszam do lektury artykułu.

Wszystkie, oprócz jednego, modele plecaków wykorzystane w poniższym zestawieniu były szczegółowo opisywane w dziale „Sprzęt”, linki do opisów znajdziecie w rankingu. Opracowując zestawienie brałem pod uwagę takie czynniki jak: długość użytkowania, sposób / teren użytkowania, częstotliwość, przebieg służby, liczba awarii, oraz konieczne naprawy i modyfikacje.

Systematyka artykułu:
firma: Natalex
model: Solothurn 55D
pojemność: 55 l
data nabycia: kwiecień 2006
czas użytkowania: do chwili obecnej
łączny czas służby: 92 miesiące (na chwilę obecną)
cena w chwili nabycia: nie dotyczy / prezent
ilość napraw: 2
wystąpienie pierwszych usterek: po pięciu latach wiosną 2011 roku
rodzaj napraw: dwu krotne (na innym odcinku) pęknięcie szwów kołnierza zamykające komorę główną
zaobserwowane wady:
  • wąskie pijące i obcierające ramiączka, podszyte cordurą co dodatkowo zwiększa tarcie
  • znikoma wodoodporność (od samego początku)
  • niski komfort noszenia
zaobserwowane zalety:
  • pojemność
  • możliwość kompresji w przypadku niewypełnienia
  • bardzo wysoka wytrzymałość mechaniczna
  • staranne wykończenie, żadne newralgiczne szwy (prócz wymienionych wokół kołnierza zamykającego komorę) nie tylko nie pękły, ale nie wykazują śladów zużycia
  • łatwe utrzymanie w czystości
  • przemyślana konstrukcja (możliwość dopasowania do potrzeb pod względem wielkości użytkowanej powierzchni)
  • mnóstwo troków pozwalających przypiąć dodatkowy sprzęt
  • odporne mechanicznie zamki
modyfikacje własne: NIE
typ użytkowania: w górach podczas wielodniowych, jak i jednodniowych wypadów
pasma górskie: Tatry Wysokie i Zachodnie, Beskidy
ilość wypadów górskich: 14
link do działu „SPRZĘT” z opisem modelu: model ze względu na wiek, oraz znikome występowanie na rynku nie był opisywany w dziale


Plecak Solothurn2 55D służy mi bezawaryjnie blisko 10 lat, do dziś nie nosząc żadnych znamion upływu czasu.
Poszycie modelu wykonano z bardzo odpornej na czynniki mechaniczne tkaniny Cordura. 
komentarz:
Plecak Natalex Solothurn 55D otrzymałem w prezencie, z założenia był on ze względu na wielkość przeznaczony na dłuższe wielodniowe wyprawy, lub o szerszym składzie, gdy plecak niesie jedna osoba. Model jak widać z powyższego zestawienia danych liczy sobie już ładnych parę lat, ba... przetrwał nawet upadek swego wytwórcy, firma Natalex zbankrutowała, szkoda, bowiem pod koniec swej działalności wytwarzała naprawdę solidne plecaki. Wciąż odstawały one pod względem nie tyle wykonania, co użytych materiałów, od renomowanych producentów zagranicznych, jednak paradoksalnie właśnie owe materiały stanowią o długowieczności modelu Solothurn 55D. Plecak wykonany w całości z
 Cordury, materiału niezwykle odpornego na uszkodzenia mechaniczne, jednak słabo radzącego sobie z woda. Co gorsza model ten nie posiadał pokrowca, ani nawet kieszonki na niego. Mocną stroną tego modelu są starannie wykonane szwy, co również wykazują lata bezawaryjnego użytkowania. Na plus zaliczyć trzeba również konstrukcję poduszek stelaża podpierających kręgosłup, który jest w pełni regulowany, dając możliwość dopasowania go do indywidualnych potrzeb.
Również takie elementy jak: klamry, pasy, zamki, nie noszą śladów zużycia...
Wadą modelu jest jego stosunkowo duży ciężar, wynikający z samego rodzaju materiałów użytego do wykonania poszycia, dość prymitywne usztywnienie stelaża nośnego opartego na kształtowanych aluminiowych szynach, największym jednak grzechem tego modelu są cienkie, podszyte cordurą i drażniąca skórę, ramiączka. Po kilku godzinach noszenia z dużym obciążeniem wada ta potrafi dać się mocno we znaki.

Pomimo tych przywar, analizując plecak pod kątem przebiegu, praktycznie bezawaryjnej służby, wysokiej odporności na czas, można wybaczyć mu te wady, tym bardziej że na tle plecaków o wiele bardziej utytułowanych firm, zacznie droższych, wypada wręcz rewelacyjnie. Myślę że z powodzeniem będzie mi jeszcze służył wiele lat podczas wielodniowych wypraw.


Model pozostaje do dnia dzisiejszego gotowy do służby, której początki sięgają wiosny roku 2006, od lewej:
szczyt Klimczoka Beskid Śląski lipiec 2006 / Przełęcz Krowiarki Beskid Żywiecki 15.05.2007 /
 w drodze na Przełęcz Jałowiecką Beskid Żywiecki 04.08.2010. 
firma: Campus
model: Farro Air Flow
pojemność: 65l
przybliżona data nabycia: maj 2007
czas użytkowania: wycofany w styczniu 2010 / zachowany jako rezerwa
łączny czas służby: 31 miesięcy
cena w chwili nabycia: 112 zł
ilość napraw: 18
wystąpienie pierwszych usterek: 3 miesiące po zakupie
rodzaj napraw:
  • wielokrotne szycie pękających newralgicznych szwów komory głównej, oraz dolnej - 15x
  • naprawa stelaża – przyszycie ramiączek – 2x
  • naprawa stelaża – zszycie pasa biodrowego - 1x
zaobserwowane wady:
  • znikoma wodoodporność
  • tendencja do brudzenia
  • bardzo niska odporność mechaniczna / materiał z którego wykonano plecak łatwo się zaciąga, drze i pęka, podlega również szybkiemu zużyciu w wyniku normalnego użytkowania
  • nie przemyślana konstrukcja – plecak wymaga praktycznie całkowitego wypełnienia, w przeciwnym razie klapa zwisa na komorze głównej, irytująco się kołysząc na boki podczas marszu
  • bark możliwości kompresji
  • po średnim wypełnieniu plecaka brak możliwości korzystania z bocznych kieszeni
  • zbyt wysoko wszyty pas klamry głównej, co skutkuje brakiem możliwości jej zaciągnięcia jeśli plecak nie jest wypełniony po sam komin
zaobserwowane zalety:
  • pojemność
  • rewelacyjny stelaż z systemem komory powietrznej „Air Flow” (jedyny powód dla którego wciąż go trzymam)
  • bezpieczny i wytrzymały system klamer Duraflex
  • dodatkowa kieszeń na klapie
  • łatwy dostęp do dolnej komory
  • wodoodporne zamki na klapie
  • odporne mechanicznie zamki
  • doskonała cyrkulacja powietrza w rejonie kręgosłupa


Plecak firmy Campus model Farro Air Flow pomimo iż posiadał szereg zaawansowanych rozwiązań technicznych, jak: bardzo wygodny
stelaż nośny z komorą powietrzną, wodoodporne newralgiczne zamki, wygodne szelki, posiadał bardzo niewygodną budowę,
sprawiającą że niewypełniony po komin stawał się chyboczącym na boki worem.
modyfikacje własne: TAK / liczne
Modyfikacje plecaka wymuszone zostały nie tylko awariami, ale jego niefunkcjonalnością. Wyruszając na kilkudniowe wypady, mamy zazwyczaj początkowo plecaki wypakowane po przysłowiowy „komin” (przedłużenie komory głównej), wraz z kolejnymi dniami staję się on jednak coraz mniej wypełniony, ubywa przecież prowiantu. W związku z czym plecak szybko zamieniał się w denerwujący, sflaczały, chyboczący się na boki wór... to wymusiło dokonanie zmian w jego konstrukcji, które polegały na dodaniu troków bocznych, zmiany miejsca mocowanie klamry głównej (obniżeniu), dodaniu koszyków dla kijków trekingowych, oraz modyfikacji klapy tak by gdy plecak jest na wpół pełny nie zwisała ona luźno. Uzyskałem to przed dodanie systemu pasków z regulacją długości, wszytych w klapę i górną część stelaża nośnego. Dopiero po zastosowaniu tych wszystkich modyfikacji model zaczął dobrze spełniać swoją funkcję. 
typ użytkowania: w górach podczas wielodniowych, lub wieloosobowych wypadów, jako plecak transportowy
pasma górskie: Tatry Wysokie i Zachodnie, Beskidy
Ilość wypadów górskich: 8
link do działu „SPRZĘT” z opisem modelu: http://s-nikiel-mojegory.pl/sprzet/opisy/farro%20airflow/campusfarro.index.html

By plecak zaczął w miarę poprawnie sprawować swoją funkcję wymagał
wielu modyfikacji, tutaj widoczne dodatkowe regulowane paski,
utrzymujące klapę w jednej pozycji gdy plecak nie jest wypełniony.
Najgorszym grzechem plecaka jest bardzo niska wytrzymałość mechaniczna,
niechlujne wykonanie, oraz rozchodzenie się na szwach.
komentarz:
Gdybym musiał jednym słowem scharakteryzować ten plecak, byłoby to zapewne w najlepszym razie słowo „bubel”... jednak nie byłoby to do końca sprawiedliwe, jako że pomimo iż ma on tak liczne wady, posiada też zasadniczą zaletę, która notabene sprawia że wciąż go utrzymuję w stanie gotowości do wypadów w góry. Cechą ta jest zaawansowany i bardzo wygodny stelaż. Ma to szczególnie ważne znaczenie dla mnie, jako osoby z uszkodzonym kręgosłupem i zespołem bólowy, stąd można przyjąć z duża dozą pewności iż jeśli mi on wydał się komfortowy, spełni oczekiwania każdego innego użytkownika. Stelaż posiada specjalną budowę, z komorą powietrzną po środku „Air Flow” która w znakomity sposób odciąża kręgosłup, przenosząc obciążenia na wzdłużne poduszki, a te na mięśnie grzbietu. Podobnie przemyślaną konstrukcją charakteryzują się ramiączka, posiadają profilowana budowę i wygodne szelki. Do pozytywów modelu firmy Campus Farro Air Flow, należy też zaliczyć system opatentowanych klamer, cieszą również takie dodatki jak wodoodporne zamki w klapie, oraz duża pojemność.
Najgorszym grzechem plecaka jest bardzo niska wytrzymałość mechaniczna,
niechlujne wykonanie, oraz rozchodzenie się na szwach.
Plecak firmy Campus Farro AirFlow posiadał wiele cennych
dodatków jak zamki wodoodporne
To niestety wszystkie pozytywne cechy jakie można wyliczyć na temat tego modelu... czas więc na grzechy, najcięższym z nich jest niezwykle mizerne wykonanie, niska jakość szwów, co skutkuje permanentnym ich pękaniem, przy nawet lekkim naprężeniu. Sprawę pogarsza dodatkowo niskiej jakości tkanina poszycia, która rzekomo miała wykazywać się dobrą odpornością na wodę, co w rzeczywistości okazało się mrzonką, a sprawę przesądza tendencja tkaniny do snucia i rozchodzenia. Jest ona również wyjątkowa wrażliwa na zaciągnięcie, bardzo łatwo ja uszkodzić. Podsumowując, dziwne to zderzenie cech, wysokiej jakości stelaż i tak niskiej sam wór plecaka, wysoki komfort noszenia i ciągłe usterki... szkoda że przy tak dobrych rozwiązaniach, mających walny wpływ na komfort użytkowania, producent tak zaniedbał sam worek plecaka...
Plecak pomimo licznych awarii, wymagających nieustannych napraw służył mi podczas wielu wypadów w góry, od lewej:
Boczań w drodze do Doliny Gąsienicowej – Tatry 18.01.2008 / Wielka Racza – Beskid Żywiecki 18.08.2011
strona 1 strona 2 strona 3 strona następna
Informacja prawna – zgodnie z przepisami prawa informuje że wszystkie wyrażane na łamach niniejszej strony opinie, są wyłącznie moją osobistą opinią na temat danego sprzętu, odzieży, czy akcesorium, wynikającą z posiadanego doświadczenia, nabytego w trakcie jego użytkowania, oraz dotyczącą wyłącznie testowanego egzemplarza, a nie całościowo danego modelu produktu. Użycie loga marek producenta, miało za cel wyłącznie wskazanie pochodzenia danego sprzętu, a wszystkie przedstawione w opracowaniu zdjęcia są mojego autorstwa.
ocen - skomentuj artykuł do pobrania jako PDF (spakowany w Zip-ie)
 Prawa autorskie
Mój kanał informacyjny RSS
strona głównao mniepodziękowaniagaleriafilmyartykułypoezjaprozaszlakiporadnik górołazau mniesprzętrecenzjeKonkursyschroniskaTwórczość wydanazasoby-linkikontakt