autorski tomik wierszy "Na krawędzi"
powrót do strony głównej witrynyinformacje o autorze witrynyPodziękowaniaprzejście do galeriiprzejście do działu z filmamiprzejście do działu z artykułamiprzejście do działu z moją poezjąprzejście do działu z moimi opowiadaniamiprzejście do działu z opisami szlakówporadnik górołazamini blog - aktualnie u mniesprzętrecenzje książekkonkursyBaza schronisk górskichTomik - "Na krawędzi"dział z zasobami do pobrania i linkamikontakt
 strona: 1 / 2   Przejście do galerii ze zdjęciami testowego aparatu Przejście do drugiej strony artykułu
 artykuł: "Test i charakterystyka aparatu kompaktowego NIKON COOLPIX S3000"     data publikacji: 03.01.2011.
Nie tak dawno opisywałem w artykule dwa z topowych modeli aparatów w segmencie mega zoom, z półki zaawansowanych kompaktów, mogących stanowić rozsądną alternatywę dla drogich w eksploatacji (ze względu na ceny osprzętu) i stosunkowo nieporęcznych, szczególnie w górach - lustrzanek (artykuł – Porównanie i  charakterystyka aparatów Sony Cyber Shot H2 / Sony Cyber Shot Hx). Sam jestem ich gorącym zwolennikiem, jednak czasem są sytuacje gdy ze względu na szybkość wydarzeń, ich małe walory artystyczne, za to duże sentymentalne, oraz w sytuacjach gdy liczy się rozmiar i ciężar, wskazane jest użycie najprostszego, taniego, miniaturowego, w pełni zautomatyzowanego automatu. Uroczystości rodzinne, spotkanie z przyjaciółmi, wypad do pubu, zdjęcia dzieci...te wszystkie sytuacje nie wymagają raczej zaawansowanego sprzętu fotograficznego, bowiem nawet najprostszy z kompaktów, z w miarę dobrą optyką powinien sobie z nimi doskonale poradzić, nie mówiąc już o kosztach gdyby „przypadkiem” doszło do uszkodzenia, tudzież zrzucenia, upadku itd. aparatu. Wówczas ponownie o wiele lepiej nie stresować się zbytnio ceną aparatu który spłacamy w ratach, bądź to bawić się w manualne nastawy, lecz szybko i łatwo zrobić zdjęcie, a nasz drogocenny zaawansowany sprzęt pozostawić bezpieczny w domu, na bardziej wymagające sytuacje.

Tyle teorii o potrzebie i przydatności posiadania takiej sprawnej, odpornej „małpki”. Z pewną pokorą przyznać się tu muszę że ja osobiście jestem ich, jak pewnie większość z tych co troszkę obyli się z zaawansowanymi aparatami, przeciwnikiem, oponentem i traktujący z lekkim pobłażaniem, coś na poziomie aparatów w telefonach komórkowych. Z pokorą, bowiem było tak do czasu gdy do ręki wziąłem aparat Nikon Coolpix S3000. No właśnie...Pomimo wrodzonej nieufności, od razu spodobała mi się jego forma, kompaktowy rozmiar, jak i materiały obudowy. Nie zmieniło to bynajmniej jednak mojego nastawienia. Spodziewałem się krzaczastych kolorów, potężnych szumów, kopniętej geometrii obiektywu i słabego makro. Nic bardziej mylnego...w jakimże byłem szoku gdy aparat raz po raz wykonywał prawidłowe zdjęcia i całkiem dobre technicznie. To zmusiło mnie do przyznania się do faktu że moja obiegowa opinia na temat „małpek” ma korzenie w wiedzy z przed kilku lat, a w tym czasie poczyniono w dziedzinie ich konstrukcji ogromne postępy.


Zanim przejdę do omówienia samego aparatu, muszę dodać jeszcze kilka słów, skąd ów aparat wziął się u mnie. Otóż, jak każdy zakochany i chuchający na swój aparat fotoamator nie zbyt chętnie udostępniałem go mojej lepszej połowie, a i Ona niezbyt chętnie z niego korzystała. Gdyż we wszystkich powyższych sytuacjach, był on po prostu zbyt wymagający, każący pamiętać o zbyt wielu rzeczach, nie mówiąc już o rozmiarze, raczej ciężko było go upchać (aparat Sony Hx1) w damskiej torebce. Tak powstał osnuty intrygą tajemnicy, pomysł aby taką „małpkę” którą już od jakiegoś czasu chciała mieć, Jej na gwiazdkę kupić. I tak oto trafiłem na ten aparat. Jednak zanim to nastąpiło, przeczesałem dość dokładnie wzdłuż i wszerz większość ze sklepów fotograficznych, oraz marketów, porównując różne ich modele. Założenia były stosunkowo proste, pełen automat, prosta obsługa, kwota zakupu do 350 zł i jak najwięcej  możliwości w tej cenie. Pod uwagę brałem, porównując i wykonując nimi kontrolne fotki: Fuji Film FinePix AX200, Samsunga ES28, Olympus FE-47, Samsung ES20, BenQ T1260. Jednak wszystkie one miały dla mnie jakieś trudne do strawienia mankamenty, pomimo że niektóre z nich miały teoretycznie o wiele lepsze możliwości techniczne. Tak było na przykład w przypadku FujiFilm FinePix AX200, niewielki aparat za bardzo dobre pieniądze, z dużymi możliwościami. Posiadał możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości HD (1280x720 px), oraz 5x zoom optyczny. Jednak po jego włączeniu, oraz nieustannych problemach z elektroniką, w tym z głośno pracującym zoomem, mocnymi zniekształceniami geometrii, zwróciłem go natychmiast na sklepową półkę. W drodze eliminacji wybór padł na Nikona Coolpix S3000 z kilku względów: długa (2 lata) międzynarodowa gwarancja, niska cena w stosunku do jakości, świetnie wykonana obudowa, poprawna optyka, oraz stosunkowo szybka elektronika. Przejdźmy więc do omówienia aparatu.

OBUDOWA:
Na pierwszy rzut oka przykuwa wzrok jej solidność wykonania. Cały przedni panel wykonano z aluminium. Tylni zaś z dobrej jakości tworzywa sztucznego, odpornego na zarysowania i uszkodzenia mechaniczne. Nic nie trzeszczy, nie ma luzów. Aparacik prezentuje się bardzo estetycznie i solidnie, jedyne do czego można się przyczepić to chromowany przycisk spustu migawki, oraz ucho paska na nadgarstek, łatwo się one palcują. Obudowa zachwyca małymi rozmiarami, z pośród których szczególnie ważna jest niewielka grubość aparatu – zaledwie 1,9 cm w najszerszym miejscu. Pozostałe wymiary to: ok. 94,3mm x 55,9mm x 19,0 mm, z łatwością zmieści się do kieszeni spodni, czy kurtki. Aparat dostępny jest, w największej z pośród tego segmentu ilości kolorów, co może mieć szczególnie znaczenie dla Pań. Model jest dostępny w kolorach: czarnym, srebrnym, różowym, zielonym, niebieskim, pomarańczowym i czerwonym.
ERGONOMIA:
Jedna z podstawowych zalet aparatu. W przeciwieństwie do konkurentów aparat ma bardzo dobrze dopracowaną ergonomię obudowy. Jest bardzo dobrze wyważony, ładnie leży w ręce. Zasadniczą jego zaletą jest umieszczenia lampy po prawej stronie obiektywu, przeciwnej do tej z której trzymamy korpus. Ma to ogromne, niestety nader często pomijane w innych modelach konkurentów, znaczenie. Jak ono jest duże przekonał się każdy, szczególnie mężczyzna (ze względu na większe od Pań dłonie) komu zdarzyło się palcem wskazującym zasłonić lampę, w efekcie czego zamiast rodzinnych zdjęć z ciocią mamy czarne, niedoświetlone plamy. Kolejną zaletą są poprawnie rozmieszczone, w zasięgu palców prawej, trzymającej aparat dłoni – przyciski. Są one dobrze wyczuwalne, chodzą bardzo płynnie, o dobrze wyczuwanym skoku. Ich rozmieszczenie jest bardzo intuicyjne i łatwe w obsłudze dla każdego laika. Na wyróżnienie zasługuje również, znane z innych wyższych modeli, w tym również Sonego, przycisk regulacji zoomu, zamontowany na spuście migawki. Wszytko obsługujemy szybko, łatwo i intuicyjnie. Pewną wadą jest natomiast bardzo słabo wyczuwalny, o małym skoku, przycisk On/Off, tu jednak sądzę że był to zabieg celowy, przeciwdziałający przypadkowemu włączeniu, na przykład w...damskiej torebce.

OPTYKA:
Obiektyw aparatu jest producenckim modelem z rodziny NIKKOR. Jest to rodzina znana z dobrych właściwości optycznych. W tym konkretnym modelu Nikona Coopix S3000 mamy do dyspozycji 4x zoom optyczny, ekwiwalent: 27 – 108 mm (ekwiwalent dla formatu małego obrazka), jest on dość jasny o przesłonie F / 3,2 – 5,9. Zadziwia jego poprawna geometria, oraz niskie aberracje fotochromatyczne. Do dyspozycji mamy jeszcze dodatkowe 4x zbliżenie elektroniczne, (łącznie 8x) jednak jak wszyscy wiemy tego typu powiększeń należy raczej unikać i ich obecność traktować jedynie jako ciekawostkę. Aparat testowałem wraz z Żoną w zróżnicowanych warunkach, zarówno w pomieszczeniach o słabym świetle, na dworze przy zachmurzonym niebie i w przy małej ilości światła, grudniowego popołudnia, oraz podczas czystego nieba w zdjęciach pod słońce. Za każdym razem efekty były bardzo dobre. Pewne zniekształcenia geometrii zdjęcia widoczne są w trybach panoramy, tu jednak nie wymagajmy za wiele, bowiem nawet o wiele bardziej zaawansowane szkła miewają z tym problem, a efekt końcowy w znacznej mierze uzależniony jest nie tylko od obiektywu, lecz algorytmów samej automatyki.
Przykład zdjęcia w trybie - makro (odległość od obiektu ok. 15 cm) Test poprawności geometrii obiektywu Testowe zdjęcie w trybie - makro (odległość od obiektu około 45 cm / przy 1,5x zoomie optycznym)
MATRYCA:
Model wyposażono, jak większość z tego segmentu, w matrycę CCD o wielkości 1/2,3', z całkowitą liczba pikseli 12,39 mln. Matryca charakteryzuje się dobrym stosunkiem wielkości piksela, ich liczbą w stosunku do jej wielkości. Ma małe szumy własne, oraz dużą rozpiętość ISO od 80, poprzez: 100, 200, 400, 800, 1600, do 3200. Maksymalna rozdzielczość matrycy (przybliżona zdjęcia) to 4000x3000 pikseli. Widoczne szumy pojawiając się dopiero powyżej ISO 1600.

AUTOMATYKA / ELEKTORNIKA / TRYBY PRACY (możliwości aparatu):
I tu aparat nie sprawia zawodu. Ma wszystko to czego można oczekiwać od prostego, acz zaawansowanego automatu. Model ten nastawiony jest na szybkie zdjęcia, bez grzebania w nastawach, z dużym uproszczeniem metody ich wyboru, oraz daleko posuniętym zautomatyzowaniem tych funkcji. Do wyboru mamy 16 programów, w tym głównie:

  • tryb automat: w tym przypadku aparat sam ustawia i dobiera większość z parametrów zdjęcia, dopasowując je do warunków
  • tryb automat z wyborem sceny: mamy tu zaimplementowane kilkanaście różnych scen, po wybraniu których aparat dopasowuje parametry zdjęcia do     wybranego typu sceny: scene, portret, krajobraz, sport, portret nocny, przyjęcie / wnętrza, plaża / śnieg, zachód słońca, zmierzch / świt, krajobraz nocny, makro, żywność, muzeum, sztuczne ognie, kopiowanie, zdjęcia pod światło, zdjęcia panoramiczne
  • tryb - portret inteligentny
  • tryb - śledzenie obiektu w ruchu (umożliwia utrzymanie ostrości na wybranym obiekcie nawet wtedy, gdy obiekt ten przemieszcza się)
Aparat wyposażono również w modną ostatnio funkcję „wykrywania uśmiechu”, oraz detekcje i śledzenie twarzy, tu jednak spuśćmy zasłonę milczenia na jej jakość, gdyż podobnie jak w przypadku innych aparatów jej rzeczywista skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Wśród programów znajdziemy również (program scena / wybór panorama) tryb zdjęć sekwencyjnych dla panoramy. Ciekawostką jest że możemy wybrać w nastawach kierunek panoramy, mając do wyboru cztery możliwości (lewo, prawo, dół, góra). Zaletą jest również to że w trybie panoramy możemy w każdej chwili ją zakończyć, w przeciwieństwie do konkurentów, którzy wymagają do wykonania panoramy ściśle określonej ilości zdjęć. W tym przypadku może ona się składać nawet z dwóch fotek. Pewną wadą jest zapewne fakt że aparat sam nie skleja panoram, lecz należy to zrobić za pomocą dołączanego do aparatu oprogramowania na komputerze (Panorama Maker 5.0). Wynika to zapewne z słabej mocy obliczeniowej, a co za tym idzie powolności procesora obrazu, w zamian jednak otrzymujemy doskonały program, oraz dość poprawną geometrię zdjęć.

Generalnie automatyka aparatu jest bardzo udana. Szybko reaguje, poprawnie dobierając nastawy do otaczających warunków (tryb automatyczny). Jedynie w słabych warunkach oświetleniowych autofokus staje się nieco leniwy, jednak ta przypadłość dotyczy również o wiele bardziej zaawansowanych aparatów, z Sonym Hx1 na czele. Na wyróżnienie zasługuje również elektroniczna stabilizacja, która zazwyczaj odbywa się kosztem jakości zdjęć, zazwyczaj – jednak nie w przypadku Nikona S3000. Tutaj pomimo wykonywania zdjęć z ręki przy pełnym 4x i 8x zoomie zdjęcia były ostre, o dobrej jakości.

Aparat oferuje również opcję zdjęć seryjnych. Mamy do wyboru tutaj trzy rodzaje tej funkcji:
  • system BSS (wybór i zapis najlepszego zdjęcia z serii)
  • seria 16 zdjęć (z szybkością 30 zdjęć na sekundę)
  • zdjęcia seryjne (do 3 sztuk przy jednym naciśnięciu spustu migawki, z prędkością 0,9 klatki  na sekundę)
Szczególnie udana jest funkcja BSS, aparat wykonuje 10 fotek, po czym wybiera z nich najlepszą pod względem parametrów technicznych, w tym ekspozycji, ostrości, balansu bieli i zapisuje jako najlepszą. Funkcja przydatna w trudnych warunkach oświetleniowych, gdy mamy kłopot z dobraniem właściwego programu, oraz wartości parametrów zdjęcia.
Przykładowe fotografie wykonane w trybie automatycznym
Tryb automatyczny To samo ujęcie i tryb pracy przy 6x zoomie (łącznie) Tryb pracy -  zmierzch
Poglądowa panorama wykonana z 9 zdjęć / tryb programu: automatyczny / balans bieli: automatyczny
LAMPA BŁYSKOWA:
Jedna z pięt Achillesowych wszystkich „małpek”. Trudno oczekiwać po tak małej lampie aby dobrze ona doświetliła plan, szczególnie jeśli zdjęcia wykonywane są  w plenerze. Jednak w warunkach „domowych” we wnętrzach, spisuje się bardzo dobrze. W pomieszczeniach o powierzchni 26 m kw, plan był bardzo ładnie doświetlony, bez fatalnego prześwietlenia pierwszego planu. Lampa daję ładne ciepłe światło. Na wyróżnienie zasługuję fakt że aparat wyposażono w przed błysk, eliminujący efekt zamkniętych oczu, oraz sprzyjający dobraniu przez automatykę poprawnych wartości nastaw. Lampa szybko reaguje i stosunkowo szybko ponownie się ładuje, umożliwiając również w razie konieczności wykonanie błysku wymuszonego. Tryby pracy lampy: auto, zawsze włączona, zawsze wyłączona, redukcja efektu czerwonych oczu.

FILMOWANIE:
Tu aparat wypada dość słabo na tle konkurentów, w których coraz częściej mamy do czynienia z rozdzielczością filmowania w jakości HD, Nikon Coolpix S3000 oferuje maksymalną rozdzielczość filmowania 640 x 480 (30 kl./sek.) z stereofonicznym dźwiękiem. Na wyróżnienie zasługuje tutaj system redukcji drgań, oraz smużenia obiektów w ruchu VR który bardzo efektywnie eliminuje wymienione niekorzystne efekty.
Przykładowe krótkie klipy wideo nakręcone aparatem Nikon S3000
ZASILANIE (i ładowanie):
Cóż...przyznam szczerze, że jak w przypadku zaawansowanego Sony CyberShot Hx1, tak i w przypadku Nikona Coolpix S3000 z pewną niechęcią podszedłem do rodzaju zasilania aparatu, którym w obu przypadkach, jest coraz powszechniej spotykany akumulator dedykowany. Moja niechęć ma proste uzasadnienie (opisywane szerzej w artykule o Sonym Hx1) – niekompatybilność z alternatywnymi, szybko dostępnymi zamiennikami (jak baterie AA), oraz cena samego oryginalnego akumulatora. Jednak podobnie jak w przypadku Sonego, moje nastawienie uległo zmianie, podczas użytkowania aparatu. W zamian bowiem otrzymujemy naprawdę długi czas pracy, o co najmniej 50% dłuższy od baterii typu AA. Sam akumulator nie jest już tak kosmicznie drogi jak w przypadku Sony Hx1, jego koszt to około 50 – 65 zł, a zamiennika około 20zł.

Do bardzo praktycznych ciekawostek należy również zaliczyć możliwe metody ładowania aparatu. Proces ten zasadniczo przebiega bez wyjmowania akumulatora z aparatu. Ładuje się go poprzez kabel  USB, z sieci poprzez dostarczaną ładowarkę, lub poprzez podłączenie aparatu do portu USB w komputerze.

DOSTARCZANE WYPOSAŻENIE:
I w tym miejscu należy się uznanie dla producenta. W przeciwieństwie bowiem do wielu konkurentów, aparat dostarczany jest z bogatym wyposażeniem. Na przykład kupując aparat  FujiFilm FinePix AX200 otrzymujemy praktycznie goły aparat, pozbawiony jakichkolwiek akcesoriów, poza wątpliwej jakości dwoma bateriami AA, oraz kablem USB. Natomiast wyposażenie Nikona Coopix S3000 zawiera: wielojęzyczne instrukcję obsługi, w tym skrócony i rozbudowany podręcznik użytkowania, pętle na nadgarstek, kabel USB, kabel AV, ładowarkę sieciową, akumulator, wielojęzyczną instrukcję użytkowania na CD, oraz bogate wyposażenie Softwarowe (kilka programów do edycji, obróbki, archiwizowania, oraz panoram). Jako znaczny minus należy określić niestety że programy te dostarczane są w wielu językach...poza polskim. Są one jednak na tyle intuicyjne że i bez znajomość języków obcych (jak w moim przypadku:) można dość łatwo się w nich poruszać.
Dostarczane wraz z aparatem akcesoria
GWARANCJA I CENA:
Jak wspomniałem na początku aparat ma dość długą gwarancję - 24 miesiące, co ważne jest ona międzynarodowa. Nikon Coolpix S3000 ma doskonały stosunek ceny do możliwości, oczywiście ostateczna cena w dużej mierze uzależniona jest od tego, gdzie i kiedy (w jakiej porze roku) go kupujemy i może być znacznie zróżnicowana. Nasz model zakupiłem w Mediach Markt za cenę 319zł. Średnia cena rynkowa waha się w zakresie od 287,00 zł do 559,00 zł (info: www.ceneo.pl z dnia 01.01.2011.) Jak więc widać, należy zachować dużą ostrożność w wyborze miejsca w którym zakupimy aparat.

Podsumowanie:
Z pokorą, której źródła wyjaśniłem na początku artykułu, pomimo moich usilnych starań, aby dowieść że tak nie jest, testując aparat Nikon Coolpix S3000 w różnych warunkach i nastawach, muszę przyznać że jest to w tym segmencie rynku, doskonały wybór. Posiada wszystkie cechy których można oczekiwać po takim małym automacie, szeroki wybór automatycznych trybów tematycznych, możliwość nagrywania filmów, solidną obudowę, gwarantującą odporność na czynniki mechaniczne, dobrą optykę, bardzo ładny wygląd i poprawną szybkość elektroniki. Jeśli więc ktoś z Was poszukuje, łatwego w obsłudze, szybkiego, solidnego kompaktu do okazyjnych fotografii, o dobrym stosunku ceny do osiągów, jak najbardziej go polecam.

Album ze zdjęciami z artykułu - oraz dodatkowymi testowymi wykonanymi aparatem Nikon Coolpix S3000
Powrót do początku strony Przejście do drugiej strony artykułu
powrót do strony głównej artukułów Mój kanał informacyjny RSS Prawa autorskie opis do pobrania jako PDF
strona głównao mniepodziękowaniagaleriafilmyartykułypoezjaprozaszlakiporadnik górołazau mniesprzętrecenzjeKonkursyschroniskaTwórczość wydanazasoby-linkikontakt